Reklama

1000 spotkań. Posłowie PO rozmawiali dziś z mieszkańcami Łomży

29/06/2022 19:00

​​​​​​​Posłowie Robert Tyszkiewicz i Krzysztof Truskolaski odwiedzili dziś Łomżę w ramach akcji "1000 spotkań". Towarzyszyli im również lokalni działacze PO.

Przed spotkaniem z mieszkańcami odbyła się krótka konferencja dla dziennikarzy. Jak podkreślił Piotr Serdyński, łomżyński radny i przewodniczący miejskich struktur partii, politycy PO spotykają się z mieszkańcami miast i wsi po to, by rozmawiać o ich problemach, bieżącej sytuacji i wyzwaniach, z którymi ludzie mierzą się na co dzień.

- Zależy nam także, aby program Platformy Obywatelskiej, z którym pójdziemy do najbliższych wyborów parlamentarnych i samorządowych, był pisany na bazie rozmów z mieszkańcami, a nie tylko i wyłącznie w warszawskich gabinetach. Na mapie spotkań naszych podlaskich posłów nie mogło zabraknąć Łomży - mówił.

Reklama

Poseł Krzysztof Truskolaski zwrócił uwagę, że na podobnych spotkaniach mieszkańcy mówią najczęściej o panującej w Polsce drożyźnie

- Rządy PiS-u doprowadziły do tego, że wszystko w Polsce drożeje, a portfele Polaków są coraz bardziej drenowane. Dzisiaj o tym też będziemy rozmawiać, będziemy wraz z mieszkańcami Łomży szukać rozwiązań, ale też proponować nasze rozwiązania, które jako Platforma Obywatelska złożyliśmy już w Sejmie, ale niestety nie ma decyzji politycznej - PiS-u oczywiście - aby te projekty przegłosować - mówił poseł Truskolaski wyliczając m.in. zamrożenie raty kredytu na poziomie z grudnia 2021 roku czy też emitowanie obligacji oprocentowanych na podstawie inflacji. - Sytuacja w Polsce jest naprawdę poważna. Rząd PiS-u nie robi sobie nic, że Polacy nie mają za co żyć.

Reklama

 O drożyźnie wspominał także Jacek Piorunek, szef powiatowych struktur PO i radny wojewódzki.

- Pół godziny temu żona wysłała mnie po to, żeby kupić truskawki. Jest koniec sezonu - kosztują 12 złotych. Równo, równiutko rok temu kosztowały pod koniec sezonu 6 złotych - tłumaczył radny Piorunek wyliczając również o ile podrożały np. materiały budowlane i energia. - Są jakieś granice tego wzrostu cen. Oczywiście widzimy, że ludzie kupują, ale ludzie kupują, bo boją się zostawić pieniądze na swoich kontach, ponieważ boją się, że ceny będą jeszcze wyższe.

Reklama

Spotkania w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami mają przygotować PO do zwycięstw w wyborach, a Łomża potrzebuje dobrej szansy dla swojego rozwoju. Aby ją wykorzystać - potrzebuje władzy, która będzie przyjazna takim miastom - mówił z kolei poseł Robert Tyszkiewicz .

- Dziś mamy do czynienia z zmrożeniem środków unijnych, które są tak potrzebne polskim samorządom, które poprzez beznadziejną i bezsensowną wojnę, którą rząd PiS-u toczy z Brukselą, są dzisiaj zamrożone. Znowu mamy kolejne tygodnie, kolejne miesiące, płacimy kary i nie dostajemy pieniędzy, które w samorządach całej Europy, w przedsiębiorstwach całej Europy, pracują. Łomża czeka na te pieniądze - mówił parlamentarzysta.

Reklama

Poseł Tyszkiewicz zwrócił też uwagę na aktualną "aferę medialną". Chodzi o nowy standard nadawania telewizji naziemnej.

- Okazuje się, że są równi i równiejsi. Media niezależne, media prywatne, zostały wykluczone z nadawania naziemnego na rzecz telewizji publicznej. (...) Dzisiaj, aby móc odbierać takie telewizje jak TVN czy Polsat, trzeba zmienić telewizor albo kupić dekoder. Ale telewizja państwowa załatwiła sobie w rządzie to, że do końca 2023 roku może nadawać w starym systemie. To nie jest przypadkowy zbieg okoliczności - 2023 rok to jest rok wyborczy. To nie jest przypadek, że właśnie osoby najmniej zamożne, często seniorzy, często osoby z małych miast i wsi, które nie pofatygują się po nowy sprzęt, zostaną wyłącznie w telewizorze z programem telewizji państwowej. To tak będzie jak za komuny, czyli niezależnie który kanał, ale wyłącznie telewizji państwowej. (...) Jestem przekonany, że to również ostanie dostrzeżone przez Unię Europejską jako złamanie zasady wolności mediów i złamanie zasady równości dostępu do mediów - tłumaczył poseł Tyszkiewicz podkreślając, że jeśli państwo nie przestrzega praworządności - nie może sięgać po fundusze europejskie.

Reklama

Radny Piotr Serdyński poruszył na koniec kwestię sytuacji samorządów, w tym Łomży.

- Budżety samorządów są drenowane przez państwo, a jednocześnie są nakładane na nie dodatkowe obowiązki. Z trudnym czasem przyjdzie nam się zmierzyć jesienią (...) Nauczyciele i pracownicy innych jednostek miejskich zastanawiają się, czy w październiku lub listopadzie zostaną im wypłacone wynagrodzenia za ich pracę, dlatego tutaj wypada też zaapelować do prezydenta o większą aktywność w rozmowach, konsultowaniu planu naprawczego, planu na kryzys, z którym będziemy mieli do czynienia. Po to, aby wcześniej o nim dyskutować, aby o nim rozmawiać, aby był odpowiednio skonsultowany, abyśmy nie mieli do czynienia z takimi wrzutkami, z jakimi mieliśmy na przykład w przypadku planu likwidacji przedszkola nr 2  w Łomży. I o to w tym miejscu apelujemy - o dyskusję, o rozmowę.  Na pewno będziemy jako radni Platformy Obywatelskiej aktywnie działać po to, aby mieszkańcy mieli możliwość wcześniej zapoznać się z planowanymi działaniami.

Reklama

Po krótkiej konferencji prasowej odbyło się zaplanowane spotkanie z mieszkańcami Łomży.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości