Reklama

Kilometrówki posłów z regionu. Co mówią liczby o naszych parlamentarzystach?

31/05/2026 09:09

O kilometrówkach w Polsce mówi się od dawna. Raz na jakiś czas w opinii publicznej rodzi się burzliwa dyskusja, gdy tylko światło dzienne ujrzą rozliczenia niektórych parlamentarzystów. Gigantyczny „przebieg” służbowych podróży, a co za tym idzie ogromny koszt kilometrówki, działa na obywateli jak płachta na byka. Sprawdzamy, co z kilometrówkami lokalnych posłów.

Przyjrzeliśmy się danym, przedstawionym przez portal jakglosuja.pl za 2025 rok. Sprawdziliśmy czworo posłów: Bogumiłę Olbryś i Kazimierza Gwiazdowskiego z PiS, a także Alicję Łepkowską-Gołaś z KO i ministra Stefana Krajewskiego z PSL. Warto zaznaczyć, że portal jakglosuja.pl – licząc odległość, jaka dzieli posłów od Sejmu, wziął pod uwagę odległość w linii prostej z budynku Sejmu do siedziby OKW w okręgu wyborczym.

Bogumiła Olbryś

Zacznijmy od Bogumiły Olbryś z PiS, która posłanką jest dopiero kilka miesięcy. W wyborach w 2023 r. nie dostała się do parlamentu, jednak we wrześniu ubiegłego roku została posłanką, zastępując w sejmowych ławach Adama Andruszkiewicza, powołanego w skład Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego. W 2025 r. Bogumiła Olbryś „przejechała” 12,8 tys. km, co dało kilometrówkę w kwocie 14 769 zł. Posłanka PiS brała udział w 19 posiedzeniach.

Reklama

Kazimierz Gwiazdowski

Zostajemy w PiS. Kazimierz Gwiazdowski w 2025 r. „przejechał” 39 150 km, najwięcej spośród czworga posłów, o których mowa w artykule. Kwota kilometrówki też jest najwyższa - to 45 023 zł. Gwiazdowski wziął udział w 58 posiedzeniach.

Alicja Łepkowska-Gołaś

Przenosimy się do obozu rządzącego. Posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś z KO ma na liczniku za 2025 rok nieco ponad 28 tysięcy km. Daje to kilometrówkę w kwocie 32 244 zł. Łepkowska-Gołaś uczestniczyła w 58 posiedzeniach.

Stefan Krajewski

Reklama

Poseł Stefan Krajewski z PSL, minister rolnictwa i rozwoju wsi, „przejechał” 12 tysięcy kilometrów, co składa się na 13 800 zł kilometrówki. Brał udział w 58 posiedzeniach.

Posłowie z naszego regionu są daleko od rekordzistów pod względem naliczonych kilometrów i kilometrówek. Czołówka rankingu to kwoty na poziomie 48-49 tysięcy złotych. Warto jednak pamiętać, że niektórzy, tak jak chociażby lider zestawienia Jarosław Rzepa (PSL, okręg Szczecin) ma do Sejmu ze swojego okręgu aż 520 km, a inni, jak trzeci na liście Piotr Kandyba (KO, Warszawa) – zaledwie 10 km.

Reklama

Lokalni posłowie, za wyjątkiem Kazimierza Gwiazdowskiego, są też poniżej średniej krajowej, jeśli chodzi o kilometrówki. Ta wynosi 36 409 zł.

Łepkowska-Gołaś, Olbryś, Gwiazdowski i Krajewski nie są też w czołówce, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko posłów z naszego, białostockiego okręgu. W sumie to 11 osób. Tutaj liderem jest Jacek Sasin z PiS z 42 tys. km „na liczniku” i kilometrówką w kwocie 48 300 zł.

Sprawdziliśmy też, jaką średnią, jeśli chodzi o kilometry i kilometrówki ma każda partia będąca w Sejmie. Bogumiła Olbryś, Alicja Łepkowska-Gołaś i Stefan Krajewski są poniżej średniej w swoich partiach. Statystyczny parlamentarzysta KO przejechał 31,4 tys. km i kosztowało to podatnika 36 138 zł. Z kolei w PiS średnia to odpowiednio 32 tys. km i 36 830 zł. I tutaj powyżej średniej plasuje się Kazimierz Gwiazdowski. W PSL, partii ministra Stefana Krajewskiego, średnia to odpowiednio 33,2 tys. km i 38 239 zł.

Źródło: jakglosuja.pl Aktualizacja: 31/05/2026 09:09
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama