Łomżyńska prokuratura podaje, że mieszkaniec Łomży, który zginął w ubiegłym tygodniu w tragicznym wypadku w centrum miasta, prawdopodobnie dostał się pod koła ciągnika siodłowego przez nieuwagę. Obywatel Turcji, który prowadził pojazd, był trzeźwy.
1 grudnia, wieczorem, doszło w Łomży do tragicznego wypadku. Obywatel Turcji - kierowca ciągnika siodłowego miał potrącić pieszego pomiędzy komendą policji a Placem Kościuszki. Pieszy nieszczęśliwie dostał się pod pojazd i został przeciągnięty aż pod szkołę muzyczną przy Al. Legionów. Więcej: Przerażający wypadek w Łomży. Kierowca ciągnika siodłowego potrącił człowieka i ciągnął go przez miasto! [FOTO]
Poszkodowany trafił do szpitala. Niestety zmarł. Zobacz też: Nie żyje mężczyzna potrącony w Łomży
Natomiast dzisiaj pojawiła się informacja prokuratury, która podaje, że m.in. mężczyzna, który zginął w wypadku, miał 52 lata. Był mieszkańcem Łomży.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, iż pokrzywdzony mógł poprzez nieuwagę wejść pod przednie prawe koło ciągnika siodłowego marki Volvo, gdzie został wciągnięty pod pojazd pomiędzy jego pierwszą a drugą oś. Kierowca, obywatel Turcji, w chwili zdarzenia był trzeźwy. W chwili obecnej trwają czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności tego wypadku - przekazuje Anna Bałazy, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Reklama
Śledztwo prowadzone jest pod kątem spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. W tym przypadku karą jest więzienie - od 6 miesięcy do 8 lat.