Obchody bitwy pod Piasutnem Żelaznym to nieczęsty przykład uroczystości, którą w porozumieniu organizują stowarzyszenie i dwie gminy z różnych powiatów. Od kilku już lat Gmina Kolno, Gmina Zbója, Stowarzyszenie Kawaleryjskie im. Podlaskiej Brygady Kawalerii w Kolnie oraz parafie w Łosewie i Dobrym Lesie czczą pamięć młodych żołnierzy AK poległych w walce z Niemcami. Uroczystości 75. rocznicy bitwy były szczególne nie tylko ze względu na poświęcenie odnowionej mogiły żołnierzy, ale też z uwagi na liczbę uczestników.
Zaproszenie do udziału w obchodach, spośród wielu zaproszonych, przyjęli m.in. Stanisław Derehajło, wicemarszałek województwa podlaskiego, Marek Olbryś, wicemarszałek województwa podlaskiego reprezentowany przez Juliusza Jakimowicza, zastępcę dyrektora Gabinetu Marszałka, poseł Bernadeta Krynicka reprezentowana przez Iwonę Ładę, dyrektor biura poselskiego, Magdalena Tymińska, wiceprezes zarządu WFOŚiGW w Białymstoku, Marcin Sekściński, zastępca dyrektora Podlaskiego Oddziału Regionalnego ARiMR w Łomży, ppłk. Robert Grzeszczyk, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Malborku, przedstawiciel WKU w Łomży , przedstawiciele Wojsk Obrony Terytorialnej, przedstawiciele Lasów Państwowych i Nadleśnictw Nowogród i Łomża. Po raz pierwszy w obchodach uczestniczyła też grupa motocyklistów.
Obchody rozpoczęły się od poświęcenia pomnika, którego dokonał ks. Gabriel Jastrzębski, proboszcz parafii pw. NSJ w Łosewie. Mogiła została odnowiona dzięki unijnej dotacji, którą parafia otrzymała za pośrednictwem LGD Kraina Mlekiem Płynąca w Małym Płocku. Dzięki temu powstała też aleja z kostki prowadząca od bramy cmentarnej do miejsca spoczynku żołnierzy. W asyście pocztów sztandarowych wiązanki i znicze na grobie żołnierzy składali przedstawiciele samorządów, wojska, instytucji, stowarzyszeń i szkół. Wójt gminy Kolno Józef Wiśniewski i wójt gminy Zbójna Elżbieta Parzych złożyli również wiązankę pod pamiątkową tablicą ku czci trzech mężczyzn aresztowanych za przynależność do podziemia, którzy zginęli w obozach hitlerowskich. Następnie kwiaty i znicze wszystkie delegacje złożyły przy pomniku w Piasutnie Żelaznym. Wartę przy mogile i pomniku pełnili żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej, a na trąbce grał pan Piotr Gębarski.
Dalsza część obchodów odbyła się na terenie dawnej leśniczówki w Piasutnie Żelaznym. Mszę św. odprawi li ks. Gabriel Jastrzębski, ks. Krzysztof Górski, proboszcz parafii w Dobrym Lesie i pochodzący z Piasutna Żelaznego ks. Janusz Dymek. Po Mszy św. był apel poległych i salwa honorowa. W homilii proboszcz parafii w Łosewie mówił o patriotyzmie i tym, czym we współczesnych czasach powinien się objawiać szacunek i miłość do Ojczyzny. Ten wątek we wspólnym przemówieniu podkreślali również wójtowie Elżbieta Parzych i Józef Wiśniewski.
- Nasza obecność na dzisiejszej uroczystości jest właśnie przejawem patriotyzmu, naszej pamięci o tych, którzy zginęli, byśmy mogli żyć w wolnej Polsce – mówił Józef Bogdan Wiśniewski. – Patrząc na Państwa, tak licznie dziś zgromadzonych myślę, że godnie wywiązujemy się z tego obowiązku i za to chcę wszystkim tu obecnym serdecznie podziękować.
Po okolicznościowych przemówieniach wygłoszonych przez Stanisława Derehajło, wicemarszałka województwa podlaskiego, Iwonę Ładę, dyrektor biura poseł Bernadety Krynickiej i przedstawiciela Żwiatowego Związku Żołnierzy AK oddział w Piszu relację z tamtego tragicznego dnia opowiedzianą przez mamę Jadwigę Filipkowską z domu Piaścik przeczytała pani Urszula Banach. To w stodole dziadków pani Urszuli partyzanci spędzili ostatnią noc przed bitwą, a dziadek był naocznym świadkiem czerwcowych wydarzeń .
- Widział i powtarzał to później wielokrotnie , że jeden z Niemców wspiął się na drzewo , i z tego miejsca oddawał strzały – czytała rodzinne wspomnienia z 29 czerwca 1944 roku pani Urszula Banach. - Po dłuższej obserwacji zobaczył jak płoną wszystkie budynki gospodarstwa i dom, Konie biegały jak oszalałe , zostały one również zabite przez oddział Wehrmachtu -był przerażony w kilka chwil dorobek kilku pokoleń zamienił się w zgliszcza. Po tym drugim boju były już ofiary śmiertelne.
Te śmiertelne ofiary to właśnie młodzi ludzie pochowani na cmentarzu w Łosewie ich nazwiska znajdują się też na pomniku w Piasutnie Żelaznym: Sarosiek Bogdan „Lotto” lat 16, Remiszewski Wacław „Świerk” lat 19, Rybiński Tomasz „Kanarek” lat 20, Frankowski Marian „Kołdys” lat 21, Knap Józef „ Jesion” lat 21, Mariak Eugeniusz „Trotyl” lat 21, Potaś Henryk „Lis” lat 23, Waszkiewicz Marian „Kuna” lat 23, Kalinowski Bolesław „ Wicher” lat 20.
Po wysłuchaniu wspomnień uzupełnionych o głos pana Andrzeja Serafina –wieloletniego opiekuna krzyża i pomnika w Piasutnie Żelaznym włodarze gmin Kolno i Zbójna oraz Andrzej Szymański, prezes Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. Podlaskiej Brygady Kawalerii w Kolnie uhonorowali pamiątką z 75 rocznicy obchodów bitwy pod Piasutnem Żelaznym członków rodzin poległych - dla Janiny Plona i pana Czesława Waszkiewicza, dla pani Jadwigi Filipkowskiej, Zenona Białobrzeskiego, byłego wójta gminy Zbójna, Andrzeja Serafina, Marcina Sekścińskiego, przedstawicieli Światowego Związku Żołnierzy AK oddział w Piszu, ks. Krzysztofa Górskiego, ks. Gabriela Jastrzębskiego i ks. Janusza Dymek.
Po krótkim koncercie pieśni żołnierskich i patriotycznych z którym wystąpił zespół Borkowiacy - debiutujący na dużej scenie, odbyła się inscenizacja bitwy z 29 czerwca w wykonaniu członków Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. Podlaskiej Brygady Kawalerii w Kolnie , Stowarzyszenia Historycznego im. 71 Pułku Piechoty w Zambrowie, członkowie Towarzystwa Przyjaciół Grabowa , członkowie 9 Pułku Strzelców Konnych Szwadron Biała Piska, członkowie Stowarzyszenia Sportowo Jeździeckiego im. 10 Pułku Ułanów Litewskich Grabowo.
Na zakończenie każdy mógł się posilić wojskową grochówką i zrobić pamiątkowe zdjęcie z rekonstruktorami.
Źródło/zdjęcia: Gmina Kolno