To był intensywny czwartek w Nowogrodzie. Nad Narwią, na terenie poligonowym 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego, zaroiło się od ciężkiego sprzętu i obcych mundurów. Wszystko w ramach międzynarodowych ćwiczeń Saber Strike 2026, które właśnie weszły w jedną ze swoich najbardziej widowiskowych faz – forsowanie rzeki.
Z boku mogło to wyglądać jak klocki Lego dla gigantów, ale dla żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych i Włoch była to godzina ciężkiej, precyzyjnej roboty. Zadanie było jasne: spiąć oba brzegi Narwi tak, by ciężkie pojazdy 2. Pułku Kawalerii mogły bez przeszkód ruszyć dalej. Operacja wymagała nie tylko siły, ale i sporego wyczucia lokalnej specyfiki.
Największym przeciwnikiem nie był jednak czas, a sama rzeka. Narew w tym miejscu okazała się wyjątkowo kapryśna i – co podkreślali sami żołnierze – zaskakująco płytka.
Mimo niskiego stanu wody, obie konstrukcje udało się spiąć w około godzinę. To wynik, który w warunkach bojowych decyduje o powodzeniu całej operacji.
W samym środku tego zamieszania byli nasi logistycy z Łomży. To właśnie 18. Łomżyński Pułk Logistyczny udostępnił teren i dbał o zaplecze operacji.
Ważnym punktem wydarzenia było spotkanie dowódców. Płk Paweł Gałązka, dowódca 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego, rozmawiał z dowódcą wojsk włoskich, wymieniając spostrzeżenia na temat przebiegu operacji i dziękując za wzorową współpracę, która jest fundamentem siły Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Cała akcja w Nowogrodzie to tylko jeden z elementów manewrów SWORD 26, które ciągną się od Finlandii aż po Polskę. Patrząc na to, co działo się nad Narwią, można być spokojnym o jedno: inżynieryjnie i logistycznie potrafimy się dogadać, nawet gdy rzeka stawia opór.