Nieznany dotąd sprawca pod osłoną nocy na drzwi biura posła Lecha Antoniego Kołakowskiego przykleił kartki m.in. z napisami "Panie P(OŚLE)", "Dziękujemy za towarzysza Piotrowicza", " Poseł Lech Kołakowski 2005 - 2019 dla Łomży zrobił - NIC". Incydent został już zgłoszony na policję.
Kartki z m.in. z napisami " Panie P(OŚLE)", "Dziękujemy za towarzysza Piotrowicza", " Poseł Lech Kołakowski 2005 - 2019 dla Łomży zrobił - NIC" pojawiły się na drzwiach wejściowych do biura poselskiego dzisiaj w nocy, razem z ustawionym przed wejściem do biura lustrem. Incydent odkryła pracownica biura, która rano przyszła do pracy.
- Jest to przykre, że ktoś atakuje w ten sposób, skrycie, w nocy, przyklejając kartki, stawiając lustra, a nie przyjdzie porozmawiać - komentuje poseł Lech Kołakowski, który obecnie przebywa za granicą w delegacji. - Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi do mojej pracy, niech przyjdzie do biura, porozmawia ze mną.
Reklama
Poseł poinformował nas, że sprawa została już zgłoszona na policję.
Warto wspomnieć, że w wielu miastach w Polsce organizowano wczoraj demonstracje przed sądami, zainicjowane przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia". Bezpośrednim impulsem do zorganizowania ogólnopolskich manifestacji były represje, które spotkały w ostatnim tygodniu sędziego Pawła Juszczyszyna. Sędzia Juszczyszyn zażądał wcześniej od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.
Niewielki protest odbył się także przed Sądem Okręgowym w Łomży.