Reklama

Autobusy nie wyjechały! Związkowcy chcą dymisji prezesa, zamierzają strajkować do skutku! [VIDEO i F

23/02/2015 06:38

Tylko jedno żądanie wysuwają związkowcy, którzy zorganizowali w łomżyńskim PKS strajk okupacyjny. Chcą odwołania ze stanowiska prezesa Grzegorza Rytelewskiego. Od spełnienia tego żądania uzależniają zakończenie protestu i powrót do pracy. Prezes uznaje strajk za nielegalny i składa zawiadomienie w Prokuraturze.

Tylko usunięcie ze stanowiska prezesa Grzegorza Rytelewskiego lub ewentualnie jego rezygnacja może spowodować zakończenie strajku w PKS Łomża. Jak twierdzą związkowcy, strajkować będą do skutku, a wszelkie możliwości porozumienia, ich zdaniem zostały już wyczerpane.

Związkowcy opanowali bazę PKS przy Al. Piłsudskiego. Na teren firmy wpuszczają jedynie osoby popierające strajk. Ci z pracowników, którzy są mu przeciwni nie zostali wpuszczeni do wewnątrz. Związkowcy odmówili wstępu również prezesowi, który złożył w prokuraturze zawiadomienie o nielegalności strajku. Jak twierdzi Grzegorz Rytelewski, strony nie wyczerpały wszystkich możliwości mediacji, nie ma protokołu rozbieżności. W tej sytuacji prawo nie zezwala na strajk. Prezes poinformował protestujących o swoim stanowisku a także o tym, że osoby strajkujące za okres strajku nie otrzymają wynagrodzenia. Na kierowcach nie zrobiło to specjalnego wrażenia.

Reklama

Z bazy nie wyjechał dziś w trasę ani jeden pojazd. Brama otwierana jest tylko przed samochodami obcych przewoźników, których kierowcy korzystają z możliwości noclegu na terenie bazy. Przed siedzibą firmy jest Policja, jednak policjanci nie podejmują żadnych czynności.

Jak długo potrwa strajk, nie wie nikt. Związkowcy zamierzają strajkować do skutku, czyli usunięcia prezesa. W tej chwili piłka jest po stronie Zarządu Województwa, który jest właścicielem spółki.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości