Jeszcze przed świętami ceny paliw, które i tak są już na najniższym od kilku lat poziomie, spadną jeszcze bardziej. Jednak to nie kierowcy będą mieli najwięcej powodów do zadowolenie (choć oni także), a odbiorcy lekkiego oleju opałowego, wykorzystywanego do ogrzewania, za który już teraz płaci się nawet o 1 zł na litrze mniej, niż przed rokiem. Za to od 1 stycznia zdrożenie odrobinę energia elektryczna.
Mijający właśnie tydzień przyniósł na polskim rynku paliw kolejne obniżki cen. Są w POlsce już nawet takie miejsca, gdzie za popularną "dziwięćdziesiątkę piątkę" płaci się poniże 4,50 zł za litr! Choć w Łomży tak dobrze nie jest, to i tak widząc na przynajmniej kilku już stacjach ceny niższe niż 4,70 zł, jest powód do zadowolenia. Jak wynika z prognozy e-petrol.pl, ceny detaliczne na stacjach będą spadać w dalszym ciągu przynajmniej do końca roku. Jak na razie jednak, żaden poważny analityk nie ma dość odwagi, by przewidywać co będzie się działo z cenami paliw po 1 stycznia.
Wiadomo za to, jak w nowym roku będą wyglądały ceny energii elektrycznej. Choć nikt nie lubi płacić więcej, to nie będziemy mieli innego wyjścia. Na szczęście kwoty podwyżki nie będą znaczące. Przeciętna rodzina zapłaci 1-2 złote miesięcznie więcej niż obecnie.
- Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy dla wszystkich dystrybutorów energii elektrycznej i trzech tak zwanych sprzedawców z urzędu - mówi rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.
Taryfy będą obowiązywać przez rok. Oczywiście ostateczna wysokość rachunków zależy od naszego zużycia. Tu warto zachęcić do stopniowej wymiany źródeł oświetlenia w domach na nowoczesne żarówki LED, których zużycie prądu potrafi być mniejsze nawet do 90% w porównaniu do żarówek tradycyjnych. Choć ceny "ledówek" mogą porażać, to warto wymieniać je pojedynczo w miarę przepalania się tych, które mamy obecnie. Nasz portfel aż tak bardzo tego nie odczuje, a za jakiś czas, po wymianie większości źródeł światła, będziemy notować oszczędności na rachunkach. Warto też wspomnieć, że żarówki LED mają wielokrotnie dłuższą żywotność niż tradycyjne, o wiele rzadziej więc trzeba je będzie wymieniać.