Apel wystosowany przez posła Lecha Kołakowskiego do prezydenta miasta Łomża Mariusza Chrzanowskiego w sprawie ubojni nie przeszedł bez echa. Włodarz miasta odpowiedział dzisiaj posłowi Kołakowskiemu na pismo, które w ubiegłym tygodniu dotarło do UM. W ripoście do posła na Sejm RP prezydent Łomży podkreślił, że „wpływanie na przetarg podczas jego trwania (…), zagrożone jest karą 3 lat pozbawienia wolności”.
Prezydent miasta podkreślił, że przetarg publiczny jest ściśle uregulowaną procedurą. Wpływanie na wynik przetargu byłoby niezgodne z uprawnieniami, które posiada. Tego typu działanie wiązałoby się z odpowiedzialnością karną. Prezydent Łomży nadmienił, że przetarg unieważnić może jedynie prezes SSSE.
„Jako parlamentarzysta powinien Pan stać na straży prawa, a nie wpływać na Prezydenta Miasta, by podejmował bezprawne działania. Takie zachowanie wykracza poza granice uprawnień przyznanych ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora”.
Przypomnijmy, iż poseł Lech Kołakowski w ubiegłym tygodniu zapowiedział podczas spotkania z mieszkańcami Osiedla nr 1 w Łomży, że skontaktuje się z prezesem Suwalskiej Super Strefy Ekonomicznej Leszkiem Decem w celu powiadomienia go o niepokoju mieszkańców związanym z możliwym powstaniem ubojni bydła na terenie osiedla.
Po skontaktowaniu się z prezesem SSSE Leszkiem Decem poseł Lech Kołakowski wystosował pismo do prezydenta miasta Mariusza Chrzanowskiego, w którym poinformował, że „w wyniku rozmowy ustalono, iż jedyną osobą władną do podjęcia decyzji w sprawie unieważnienia przetargu jest właściciel, czyli Prezydent Miasta Łomża” oraz poprosił Mariusza Chrzanowskiego, aby ten złożył „stosowny wniosek w sprawie unieważnienia przetargu”.
Odpowiedź Mariusza Chrzanowskiego do posła Lecha Kołakowskiego:

