Reklama

Ciche czuwanie pod pomnikiem Jana Pawła II [FOTO]

03/04/2026 09:08

Kilka zniczy, grupa znajomych twarzy i „Barka” śpiewana bez akompaniamentu, za to z pełnym przekonaniem. Tak wczorajszy, czwartkowy wieczór wyglądał pod pomnikiem św. Jana Pawła II przy Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży. Nie było wielkiego nagłośnienia ani tłumów – była za to oddolna potrzeba, by w 21. rocznicę śmierci papieża po prostu wspólnie postać na placu.

Kiedy wybiła 21:37, podświetlona sylwetka św. Jana Pawła II stała się punktem centralnym dla środowisk patriotycznych i katolickich, które skrzyknęły się, by po prostu tam być. Bez wielkiego nagłośnienia, bez scenariusza. W 21. rocznicę śmierci Karola Wojtyły odmówili litanię do św. Jana Pawła II, a zaraz potem znad pomnika popłynęła „Barka”.

Wcześniej wzniesiono modlitwę, która w dzisiejszych czasach brzmi szczególnie mocno: o to, by ci, którzy Polską rządzą, przypomnieli sobie o Ewangelii. To było spotkanie ludzi, którzy czują, że o pewnych fundamentach trzeba głośno przypominać, zwłaszcza gdy wokół nich robi się coraz ciszej.

Reklama

Wcześniej, w ciągu dnia, kwiaty przed pomnikiem Papieża złożył członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek z delegacją i prezydent Mariusz Chrzanowski wraz ze swoim zastępcą Andrzejem Stypułkowskim.

Dla Łomżyniaków, szczególnie tych pamiętających czerwiec 1991 roku, Jan Paweł II to nie tylko postać z podręczników. To wspomnienie dwóch dni, kiedy cała Łomża żyła jego wizytą. Wielu do dziś ma przed oczami tamtą mszę, słowa o szóstym przykazaniu i pracy na roli, które tutaj, brzmiały niezwykle blisko życia. „Nie można w życiu przegrać miłości” – te słowa, wypowiedziane podczas koronacji obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości, wracają przy każdej takiej rocznicy.

Reklama

Tytuł Honorowego Obywatela Miasta, nadany papieżowi w 1995 roku, to dla wielu tylko formalność na papierze. Ale dla tych kilkudziesięciu osób, które wczorajszego wieczoru stały pod pomnikiem, to coś więcej. To próba utrzymania tożsamości, która – jak sami mówią – jest fundamentem, na którym to miasto wciąż stoi. Bez pompy, bez księży, za to z autentycznym przekonaniem, że o tej obecności zapomnieć po prostu nie wolno.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości