Reklama

Ciepły prysznic to luksus, ale warto! Rowerzyści z Niniwa Team opowiadają o wyprawach. [VIDEO]

16/05/2014 05:49

Wygodne łóżko, ciepły prysznic- to rzeczywiście luksus, ale polecam każdemu doświadczyć momentu, w którym jesteś zależny od innych ludzi, od tego, co ci dadzą- twierdzi Justyna Kotos, uczestniczka Niniwa Team z Katowic. Kilkoro rowerzystów Niniwy, wraz z założycielem grupy o. Tomaszem Maniurą przyjechało dziś do Łomży, by opowiedzieć o swoich wyprawach na krańce Europy i zachęcić do dołączenia do ich grona.

Niniwa team powstała w 2007 roku w Katowicach. Miała być alternatywą dla tych, którzy stronili od lekcji religii i kościoła.

- Mi jako księdzu zależało na tym, żeby jakoś ich przyciągnąć. W liceum, w którym pracowałem, była grupa jeżdżąca na rowerach. Ja sam na rowerze odpoczywam- i tak się zaczęło. Na pierwszą wyprawę pojechaliśmy do Wilna. Młodzi od razu pytają: ile to będzie kosztować? Ja mówię: tyle, ile zjesz. I stąd taki nasz cykl- jedziemy bez żadnego samochodu technicznego czy bagażowego, wszystkie bagaże musimy wieźć. Ważą średnio po 30 kilogramów- opowiada o. Tomasz Maniura ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Reklama

Od pierwszej wyprawy grupa postawiła sobie warunek: wszystkie noclegi muszą być bezpłatne. Śpią w namiotach, czasem korzystają z dachu nad głową oferowanego przez mieszkańców miejscowości, przez które przejeżdżają. W ciągu siedmiu lat młodzi rowerzyści zdążyli wyrobić sobie dość jednoznaczny pogląd: im uboższy region, tym ludzie serdeczniejsi.

- Na Zachodzie ludzie są dużo bogatsi, ale bardziej zamknięci. W naszych warunkach to było trudne, szczególnie jadąc przez Szwajcarię- wspomina o. Maniura. Grupa przejeżdżała przez kraje Europy Zachodniej w 2011 roku, w drodze do Maroka.

Reklama

Trudy podróży i kilka tygodni bez własnego łóżka i ciepłego prysznica rowerzystów jednak nie zniechęcają.

- To wspaniałe doświadczenie wspólnoty, jazdy z ludźmi, takiej... wspólnoty siodełek- ocenia żartobliwie Michał Piec, uczestnik ubiegłorocznej wyprawy na Syberię.

Do Łomży członkowie Niniwa Team przyjechali na zaproszenie Fundacji Leonardo i Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Spotkali się tu z miejscowymi rowerzystami. Wspólnie wybrali się na wyprawę na piątnickie Forty. Wspominali wyjazdy, w których uczestniczyli i zachęcali do przyłączenia się do ich grona.

Reklama

Na wyprawy z katowicką grupą może bowiem wyruszyć każdy rowerzysta, który nie ukończył 35. roku życia. Można też stworzyć własną grupę rowerową działającą pod egidą Niniwy. Szczegóły współpracy można znaleźć na stronie internetowej http://niniwateam.pl/o-nas/dolacz-do-naszych-wypraw-2/.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości