Z wnioskiem dotyczącym likwidacji Straży Miejskiej w Łomży zamierza wyjść na najbliższej sesji radny Mariusz Tarka.
Przypomnijmy, że temat był już poruszany przez radnego podczas styczniowej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Łomży.
- Może to jest ten moment, abyśmy się zastanowili, czy nie przeorganizować Straży Miejskiej? – zadawał pytanie radny Tarka. - Skoro nie ma ona żadnych kompetencji do karania czy wyciągania konsekwencji. Mieszkańcy w rozmowach nie wypowiadają się pozytywnie o działaniach straży, mówią negatywnie. Pochlebnych opinii niestety nie ma. Czy nie lepiej tych ludzi przenieść do centrum monitoringu? A te pieniądze przeznaczyć na Policję, która posiada odpowiednie kompetencje zwiększyć tam etaty – podsumował.
Reklama
O modernizacji łomżyńskiej Straży Miejskiej był o już głośno w 2016 roku. Wówczas prezydent Mariusz Chrzanowski zaproponował, aby o losach formacji zdecydowali sami mieszkańcy. Odbyło się nawet spotkanie w tej sprawie, zbierane były opinie. Odzew społeczny nie był jednak duży.
Teraz z wnioskiem dotyczącym likwidacji Straży Miejskiej w Łomży zamierza wyjść na najbliższej sesji radny Mariusz Tarka.
- Funkcjonowanie Straży Miejskiej kosztuje około 1,4 miliona złotych rocznie. Wynagrodzenia, budynek, samochody - wylicza radny. - Nie chcę być kadrowym u prezydenta, ale cześć pracujących osób można przenieść do centrum monitoring, centrum zarządzania kryzysowego. Cześć strażników mogłaby po krótkim przeszkoleniu do policji - uważa radny.