Żar leje się z nieba, ulice w centrum właściwie opustoszały, a termometry pokazują wartości, do których w naszym klimacie wciąż trudno się przyzwyczaić. Na zachodzie Polski pękła dziś granica 40 stopni Celsjusza, u nas jest niewiele lepiej – słupek rtęci niebezpiecznie zbliża się do tej samej kreski. W takich warunkach pogodowych po prostu nie da się udawać, że wszystko działa normalnie. Przekonali się o tym organizatorzy Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Walizka”, którzy musieli na bieżąco korygować dzisiejszy program.
Większość popołudniowych planów zweryfikowała pogoda, dlatego najważniejsze zmiany dotyczą teraz wydarzeń wieczornych.
Przede wszystkim – wielki finał. Oficjalne zakończenie festiwalu, ze względu na bezpieczeństwo uczestników i ucieczkę przed upałem, zostaje przeniesione pod dach. Organizatorzy zamkną tegoroczną edycję w chłodniejszych wnętrzach Hali Kultury. Początek zaplanowano na godzinę 18:00.
Z kolei fani teatru ulicznego mogą odetchnąć. Drugi z dzisiejszych pokazów holenderskiej grupy STILTLIFE StreeTTheater odbędzie się bez zmian. Artyści wyjdą na Stary Rynek o godzinie 18:30. Miejmy nadzieję, że do tego czasu słońce odpuści na tyle, by dało się w miarę komfortowo śledzić ich popis. Reszta wieczornych punktów programu, o ile pogoda nagle nie spłata kolejnego figla, ma ruszyć zgodnie z planem.
Ekipa „Walizki” wydała też pilny komunikat do mieszkańców i festiwalowych gości. Apelują w nim wprost: bez butelki wody, nakrycia głowy i kremu z filtrem lepiej nie ruszać się z domów. Przy tym ukropie regularne nawadnianie organizmu to już nie jest luźna sugestia, ale absolutna konieczność, jeśli planujecie wieczorem pojawić się na rynku. Służby przypominają też, by w razie gorszego samopoczucia natychmiast szukać cienia i zgłaszać się do organizatorów lub ratowników.