Reklama

Magia natury na 39. Festiwalu „Walizka”. Flet barokowy, szum drzew i dziecięcy zachwyt na łomżyńskich Błoniach [VIDEO i FOTO]

Wyobraźcie sobie teatr, w którym nie ma kurtyny, foteli ani sztywnej ciszy, a scenografią staje się samo życie. Śpiew ptaków, powiew wiatru i zielona przestrzeń łomżyńskich Błoń przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego – to właśnie w takich okolicznościach nasza kamera podglądała niezwykłe spotkanie sztuki z naturą. Podczas 39. edycji Festiwalu „Walizka” (27 czerwca 2026 roku) poznański Teatr Atofri udowodnił, że najmłodszych widzów nie trzeba zamykać w ciemnych salach, by dotknąć ich wrażliwości. Byliśmy tam, by uchwycić magię sensorycznego spektaklu-spaceru „Drzewo”.

Teatr Atofri to zespół od samych swoich początków w pełni sfokusowany na widzach najmłodszych, doskonale odnajdujący się w tzw. nurcie najnejowym. Zaproszone do Łomży artystki wyszły poza klasyczne mury instytucji, proponując przedstawienia stworzone specjalnie z myślą o przestrzeni parkowej i miejskiej.

Jaki był główny przekaz „Drzewa”? Jak podkreślają same autorki, u ucha natury chodzi przede wszystkim o zachęcenie małych i dużych widzów do uważnego spędzania czasu na świeżym powietrzu, spacerowania po lasach oraz dostrzegania piękna drzew rosnących wokół nas – zarówno w gęstej przestrzeni miejskiej, jak i poza nią.

Reklama

„Drzewo” to sensoryczny spektakl-spacer. Przedstawienie jest wspólną wędrówką: zatrzymaniem oddechu, dotknięciem korzeni, spojrzeniem z wysokości drzewa i zanurzeniem się w leśnej ciszy.

To, co natychmiast przykuwa uwagę w twórczości Teatru Atofri, to muzyka wykonywana w stu procentach na żywo. W przypadku „Drzewa” eteryczną, leśną atmosferę współtworzył zachwycający dialog fletu barokowego oraz instrumentów perkusyjnych (perkusjonaliów). W tle usłyszeć można było klasyczne kompozycje Josepha Bodina de Boismortiera oraz Georga Philippa Telemanna.

Reklama

Subtelne dźwięki idealnie rezonowały z otaczającą przyrodą, kojąc zmysły maluchów i zapraszając do wejścia w stan głębokiego relaksu. Po zakończeniu części artystycznej, publiczność nie pozostała jedynie biernym obserwatorem – dzieci wraz z rodzicami zostały zaproszone do wspólnego, swobodnego spaceru, co pozwoliło im namacalnie doświadczyć bliskości z naturą.

Sukces tak plastycznego widowiska w plenerze to jednak nie tylko zasługa gry aktorskiej, ale też ogromnego wysiłku technicznego. Za kulisami artystki ciepło dziękowały dyrekcji festiwalu, organizatorom oraz niezawodnym panom z obsługi technicznej. Choć dla widzów spektakl jest czystą, płynną poezją, to przed każdym wyjściem na scenę (oraz tuż po nim) kryje się kilka godzin ciężkiej pracy przy montażu i demontażu dekoracji w otwartej przestrzeni.

Reklama

Dzięki niezwykle życzliwej, wspierającej i rodzinnej atmosferze panującej na festiwalu „Walizka”, spotkanie z Teatrem Atofri okazało się jednym z najbardziej odświeżających punktów tegorocznego programu. Pozostaje nam podpisać się pod słowami artystek: dziękujemy i miejmy nadzieję – do zobaczenia!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości