Reklama

Czy niszczycielska działalność bobrów zostanie ograniczona? [VIDEO]

10/01/2015 08:19

Bobry i ich niszczycielska działalność w Łomży, to od ostatniej sesji Rady Miejskiej dość popularny temat. Za sprawą radnego Ireneusza Cieślika, który w imieniu mieszkańców okolic rzeki Łomżyczki złożył interpelację w tej sprawie. Jak się okazuje, bobry nie tylko tną drzewa i budują tamy. Potrafią o wiele więcej!

- W związku z narastającym problemem związanym z działalnością bobrów w korycie rzeki Łomżyczka, zwracamy się z uprzejmą prośbą o podjęcie działań mających na celu zabezpieczenie koryta rzeki przed dostępem bobrów oraz przesiedlenie tych zwierząt w miejsce, gdzie nie będą zagrażały mieszkańcom miasta - czytamy w interpelacji złożonej przez radnego.

Trzeba przyznać, że brzmi groźnie, szczególnie ten fragment o zagrożeniu dla mieszkańców. Na szczęście zagrożenie to nie dotyczy bezpośrednio zdrowia czy życia ludzi tylko ich mienia, z czym jednak również trudno jest się pogodzić. Jak pisze radny, bobry opanowują kolejne tereny, niszczą drzewa, powodują straty w sadach i ogródkach, a ostatnio zaatakowały nawet... samochód! Niemal miesiąc temu bobry zniszczyły karoserię auta jednego z mieszkańców ulicy Wesołej.

Reklama

Działalność bobrów wzbudza zaniepokojenie mieszkańców również z innego powodu. Otóż budują one tamy, które zkutecznie utrudniają swobodny spływ wody w rzece, a także drążą kanały podziemne w wałach przeciwpowodziowych. Wszystko to naraża mieszkańców na podtopienia w przypadku każdych większych opadów.

Zdaniem mieszkańców i reprezentującego ich radnego Ireneusza Cieślika, sytuacja ta wymaga interwencji polegającej na ograniczeniu populacji bobrów na terenie Łomży oraz naprawienia szkód wyrządzonych przez ich działalność.

Reklama

Odpowiedź, jaką usłyszał podczas sesji radny, nie była dla niego satysfakcjonująca, ponieważ zawierała jedynie instrukcję postępowania w celu uzyskania odszkodowania. W interpelacji chodziło natomiast o podjęcie przez miasto systemowych działań skierowanych przeciwko bobrom.

Postanowiliśmy ująć się za mieszkańcami i bliżej przyjrzeć problemowi, zadając przy okazji ponownie te same pytania, co radny. W odpowiedzi na stronie internetowej Urzędu Miejskiego pojawiła się wczoraj Informacja dotycząca postępowania w przypadku stwierdzenia szkodliwej działalności bobrów. Oprócz informacji ogólnie dostęnych, jak ta o procedurze występowania o odszkodowanie, dowiadujemy się, że Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku zarządzeniem z dnia 11.07.2014 r zezwolił Wojewódzkiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku na niszczenie i usuwanie tam bobrowych, powstających na ciekach wodnych położonych poza obszarami Natura 2000, w tym także na Łomżyczce i Strudze Lepackiej, w okresie od 1 marca do 31 października.

Reklama

- Dlatego też właściciele gruntów leżących w sąsiedztwie tych cieków wodnych winni zwracać szczególną uwagę na ślady obecności bobrów, a utworzone przez bobry lokalne przegrody na Łomżyczce i Lepackiej Strudze zgłaszać do Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Białymstoku Oddział Terenowy Łomża - czytamy w dalszej części informacji.

Wynika z tego, że zimą nie ma żadnych szans na to, by pozbyć się niechcianych bobrów i trzeba czekać do wiosny, ale możliwości istnieją i nie ma potrzeby podejmowania równoległych działań przez miasto. Wystarczy dobrze poinformować mieszkańców o istniejących sposobach "walki" z bobrami i wykorzystywać już istniejące możliwości.

Reklama

Ponieważ jednak każdy problem inaczej wygląda zza biurka, postanowiliśmy udać się z kamerą na miejsce działalności bobrów, sprawdzić jak to wszystko wygląda w terenie, porozmawiać z mieszkańcami i jeśli się uda, to "namierzyć" jednego z bobrzych wandali. Powstał przy tej okazji materiał video, kóry warto obejrzeć, chociażby dlatego, że... Ani słowa więcej, zobaczcie sami!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości