Reklama

Dąbrowski: To będzie sportowa wojna. Wiem, co to ciężka praca

Przed zawodnikiem Hunter Kickboxing Łomża kolejne wyzwanie. Dominik Dąbrowski będzie jednym z bohaterów gali Triada. Zmagania sportów walki odbędą się w hali Odra w Szczecinie. Rywalizacja odbędzie się 22 lutego.

 
Rywalem podopiecznego Macieja Tercjaka będzie Karol Szczepański. "Dominoo" i "Pinio" zawalczą w trójkątnym ringu na zasadach bokserskich i w małych rękawicach. 20-latek pochodzi z małej wsi Gać. - Reprezentuję Łomżę i klub Hunter Kickboxing Łomża. Tu się wychowałem i tu zostaję - mówi.

ROZMOWA Z Dominikiem Dąbrowskim, zawodnikiem Hunter Kickboxing Łomża
To będzie sportowa wojna. Wiem, co to ciężka praca
Przed Tobą kolejne wyzwanie na gali Triada. Jaki masz plan na ten pojedynek?

- Nie będzie tam miejsca na wyczekiwanie odpowiedniego momentu, to będzie sportowa wojna! Chcemy nokautu, to są małe rękawice, duże emocje i ogromna intensywność. Idziemy po zwycięstwo! 

Reklama

Będziesz gotowy na rywala?
- Moim rywalem jest Karol Szczepański, ale nie skupiam się na tym, kim on jest i jaki poziom reprezentuje. Koncentruję się na sobie, na tym, co chcę zrobić i w jaki sposób to zrealizować. Do każdego przeciwnika podchodzę z szacunkiem, ale nie szukam informacji o nim. To tylko kolejny etap, który muszę pokonać, by wejść na wyższy poziom. Jestem zdeterminowany, chcę wygrać i to się dla mnie liczy najbardziej.

Z ciekawości – ile czasu w tygodniu spędzasz na przygotowaniach? Jak wygląda Twój trening w liczbach?
- Trenuję trzy do czterech razy w tygodniu. Rano pracuję w firmie zajmującej się kostką brukową, więc wiem, co to znaczy ciężka praca. Dopiero po pracy lecę na trening. W tygodniu wychodzi około 5-6 godzin treningu, ale to zależy – ile mam siły, tyle trenuję. Czasami bywa tak, że w domu jestem tylko po to, żeby się przespać.

Reklama

Sama gala zapowiada się interesująco – trójkątny ring to coś nietypowego. Jak podchodzisz do tych specyficznych warunków?
- To coś nowego i ekscytującego! Nie ma już okręgu tworzonego przez ludzi, tylko ring trójkątny – tu nie ma miejsca na ucieczkę, trzeba się bić. Jestem młodym sportowcem, chcę łapać doświadczenie i nie boję się wyzwań, niezależnie od rywala. Młoda krew, młode pokolenie – kocham adrenalinę i dlatego walczę wszędzie, w każdej formule. To dopiero początek, celujemy wysoko, otwieramy nowe szlaki! Staram się startować na różnych galach, by poczuć te emocje i sprawdzić się w różnych warunkach.

W grudniu na gali BFC 13 pokonałeś Damiana Kwiatkowskiego na punkty 3:0. Masz jakieś plany na przyszłość?
- Tak, to była dobra walka i kolejne doświadczenie na mojej drodze. Jestem otwarty na współpracę i nowe wyzwania. Jestem sportowcem i chcę dalej się rozwijać. Nie boję się żadnych wyzwań – wręcz przeciwnie, to one mnie napędzają!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości