Reklama

Do obiektów sportowych dokładamy kilka milionów złotych

11/12/2012 11:45

Ani jeden z obiektów sportowych zarządzanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie przynosi miastu dochodów. Największe straty (sześciokrotnie większe w porównaniu do przychodów) generuje Pływalnia nr 1 i stadion miejski. Pieniądze wydawane na roczne utrzymanie obiektów idą w miliony złotych.

Dane zawarte w analizie kondycji finansowej MOSiR-u, przygotowanej na potrzeby radnych Rady Miasta  pokazują, że żaden ze znajdujących się w mieście obiektów sportowych nie radzi sobie dobrze. Olbrzymie straty generują obie pływalnie, stadion miejski oraz sezonowo czynne lodowisko i basen odkryty. Nawet hostel przy ul. Zjazd, zazwyczaj cieszący się sporym zainteresowaniem wśród nocujących w Łomży gości, pociąga za sobą dwukrotnie większe koszty, niż przychody.

Najgorsza sytuacja dotyka jednak Pływalnię nr 1 przy ul. Niemcewicza, która do końca października tego roku zarobiła zaledwie 217.078 złotych. W tym samym czasie jej funkcjonowanie kosztowało ponad 1,3 mln złotych. Sześciokrotna różnica kosztów w stosunku do przychodów dotyka także miejski stadion, który przez dziesięć miesięcy tego roku zarobił nieco ponad 94 tys. złotych, a wydał ponad 643 tysiące.

Koszty funkcjonowania całego MOSiR-u to blisko 7,5 mln złotych. Sporą część tej kwoty- ponad trzy miliony złotych- pochłaniają wydatki na wynagrodzenia dla pracowników ośrodka, zatrudnionych na 106,5 etatach. Ponad półtora miliona złotych wynoszą zaś rachunki za energię elektryczną dostarczaną do wszystkich obiektów.

Dochody MOSiR-u, zaplanowane na ten rok, nie przekraczają zaś dwóch milionów złotych. Władze ośrodka trudną sytuację finansową tłumaczą m.in. brakiem chętnych na wynajem części związanej z gastronomią i odnową biologiczną w Pływalni nr 2 oraz trudnościami z wyegzekwowaniem czynszu za lokale wynajmowane przez ŁKS 1926.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości