- Po jedenastu latach pracy trudno mówić, że człowiek nie żałuje, że odchodzi z funkcji, ale kontakt z pacjentem i możliwość wykonywania zawodu są dla mnie ważniejsze- mówi Marian Jaszewski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Dyrektor złożył rezygnację ze stanowiska. Z łomżyńskim szpitalem jednak nie chce się żegnać- od stycznia pozostanie w nim jako pełnoetatowy chirurg.
Do tej pory dyrektorzy szpitali- z wykształcenia lekarze- mogli mieć choćby częściowy kontakt z zawodem, pełniąc dyżury, przyjmując pacjentów czy prowadząc wykłady dla studentów. Uchwała zarządu województwa zabraniała jedynie prowadzenia dyrektorom działalności gospodarczej, np. w postaci prywatnej przychodni.
- Po zmianie przepisów, nawet tak ograniczony kontakt z pacjentem nie będzie możliwy. Z decyzją zarządu nie dyskutuję, ale rezygnować z pracy lekarskiej nie chcę. Chirurgiem jestem od 26 lat, dyrektorem- od jedenastu- mówi dyrektor Marian Jaszewski.
Dotychczasowy szef łomżyńskiego szpitala, za porozumieniem stron, swoją funkcję przestanie sprawować od 1. stycznia przyszłego roku. Z łomżyńską placówką jednak nie chce się żegnać.
- Pozostanę w pracy na stanowisku lekarza chirurga. Planuję też otworzyć prywatną praktykę- zdradza Jaszewski.
Nowy dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży zostanie wyłoniony w konkursie. O jego zatrudnieniu zdecyduje zarząd województwa podlaskiego.