Radny Tadeusz Zaremba wystąpił podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej z pytaniem, czy prawdą jest, że obniżone zostały dodatki motywacyjne dyrektorom miejskich placówek oświatowych i jekir kryteria o tym zadecydowały. W odpowiedzi wiceprezydent Agnieszka Muzyk obszernie wyjaśniła powody minimalnych, jak podkreśliła zmian w wysokości dodatków przyznawanych dyrektorom i wymieniła kryteria, jakimi się kierowała przy zmianach wysokości tych dodatków.
Radnego interesowało także, czy obniżka dotknęła wszystkich dyrektorów w jednakowym stopniu. Zaremba poinformował, że jak do niego dotarło, dyrektorzy uważają, że obniżka jest efektem jego wystąpień o racjonalizację wydatków na oświatę.
- Chciałbym podkreślić teraz publicznie, że ja jestem za racjonalizacją polegającą na tym, że każdy wie i sam rozumie, dlaczego trzeba coś zmniejszyć, a nie na zasadzie "na kogo popadnie, na tego bęc" - zwrócił uwagę radny Zaremba.
Odpowiadając na pytanie radnego, wiceprezydent Agnieszka Muzyk odpowiedzialna za oświatę w mieście podkreśliła, że nikomu nie został odebrany dodatek motywacyjny, a korekty, które miały miejsce, dotyczyły symbolicznych zmian.
- Zmiany są kilkuprocentowe, ale nie tylko niektórym obniżyłam, niektórym podwyższyłam doceniając wkład niektórych dyrektorów w świetne funkcjonowanie ich szkół - poinformowała Agnieszka Muzyk. - Zmieniając te dodatki wzięłam pod uwagę kilka kryteriów - tłumaczyła wiceprezydent.
Wśród przyjętych kryteriów wymieniła przykład placówek dwuzadaniowych (przedszkola). Chodzi o to, że dyrektorzy placówek, którzy otrzymali podwyżkę dodatku wypełniają więcej obowiązków niż pozostali. Kolejnym kryterium była aktywność w pozyskiwaniu środków unijnych i środków zewnętrznych.
- Obniżając jednej z dyrektor dodatek motywacyjny wzięłam pod uwagę, iż liczebność szkoły, aktywność, a przede wszystkim skuteczność działania nie jest satysfakcjonująca dla organu prowadzącego - stwierdziła pani prezydent. - Jak ja mogę w inny sposób zmotywować jak nie w taki sposób, ażeby ten dodatek nieco skorygować? - pytała Agnieszka Muzyk. - Tak, jak doceniłam pracę 2-3 procentami tych, którzy pracują w sposób bardzo skuteczny - dodała.
Wiceprezydent podkreślała też, że fakt zmniejszenia dodatku nie oznacza, że w przyszłości jego wysokość może zostać przywrócona, a nawet zwiększona. Warunkiem jest wzrost aktywności dyrektorów.
- Dodatek motywacyjny nie może być przyznany na stałe, z automatu, wbrew nazwie i idei dodatku motywacyjnego - podkreślała.
Zdaniem Agnieszki Muzyk są szkoły, gdzie nie ma problemu z naborem uczniów i ich dyrektorzy nie muszą wykazywać takiej aktywności, jak inni dyrektorzy, gdzie o nabór nie jest tak łatwo. Według niej nie może praca tych dwóch typów dyrektorów być traktowana jednakowo, bo nie jest ona jednakowa.
- Są dyrektorzy, którzy robią naprawdę mnóstwo, żeby pozyskać uczniów, przetrwać, pozyskać środki zewnętrzne. Nie można tego nie widzieć, bo to jest demotywujące dla tych aktywnych, pracowitych dyrektorów. Takie jest moje stanowisko - powiedziała Agnieszka Muzyk.