Na terenie Litwy nie ma ani jednego hospicjum dla dzieci. Dzięki zaangażowaniu ludzi o dobrym sercu pod przewodnictwem siostry Michaeli Rak zbierane są środki, aby to zmienić. Łomżyński NOT zorganizował licytacje, z których dochód w całości przeznaczony jest na budowę oddziału dla dzieci w wileńskim hospicjum.
Realizatorką budowy pierwszego hospicjum dla dzieci na Litwie jest siostra Michaela Rak. Dzięki jej inicjatywie w Gorzowie Wielkopolskim od 25 lat funkcjonuje jedna z takich placówek. Dziesięć lat temu przełożeni siostry, po otrzymywaniu sygnałów, iż na Litwie jest potrzebne takie miejsce, zdecydowali się sprostać zadaniu budowy placówki paliatywnej, teraz budowany jest oddział dla dzieci.
Współorganizatorzy akcji związanej z budową hospicjum dziecięcego w Wilnie, prezes łomżyńskiego NOT-u, Bogdan Laskowski oraz Sebastian Jaworski są mocno zaangażowani w realizację przedsięwzięcia. Dziesięć lat temu Bogdan Laskowski remontował wileńskie hospicjum dla dorosłych, a teraz włączył się w zbiórkę środków potrzebnych do zbudowania oddziału dla dzieci. Zorganizowane zostały licytacje oraz internetowe aukcje, z których dochód w całości przeznaczony zostanie na ten szczytny cel.
- Niecały rok temu prezes Laskowski, byśmy w jakiś sposób włączyli się w nurt pomocy dla hospicjum wileńskiego, ponieważ rozpoczęły się pracę związane z budową oddziału dziecięcego. Łomżyńska rada podjęła uchwałę na realizację tych wszystkich wydarzeń – mówi dyrektor NOT, Piotr Grabani.
- Mój syn Aleksander Jaworowski jest ambasadorem budowy hospicjum dziecięcego, pan prezes Bogdan Laskowski od samego początku pomaga siostrze Michaeli w budowie hospicjum dla osób dorosłych – mówi Sebastian Jaworski.
W miniony weekend w Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży trwały licytacje na rzecz budowy hospicjum dla dzieci w Wilnie. W trakcie wydarzenia licytowane były przedmioty przekazane przez znanych ludzi z całego świata. Wszystkie zebrane środki zostaną przekazane na budowę placówki w Wilnie.
Współorganizator akcji Sebastian Jaworski wraz z ambasadorem zbiórki, synem Aleksandrem mieli przyjemność spotkać się z papieżem Franciszkiem, który błogosławił chorych hospicjum w Wilnie oraz przekazał im różańce. W trakcie pobytu w miejscu, w którym powstaje hospicjum dla dzieci, papież zapytał: - „Gdzie jest ten chłopiec?”, „Proszę zawołać tego chłopca”.
- Myśmy, wtedy z Olkiem zbliżyli się do papieża. No i bardzo wzruszający moment, ponieważ miałem możliwość rozmowy z Ojcem świętym. W języku angielskim zadał mi pytanie, „dlaczego twój syn jest ambasadorem?”. Ja mu odpowiedziałem, ponieważ był chory na raka, w swojej chorobie zawierzył swoją chorobę panu Jezusowi i od tego momentu w jego życiu dziać rzeczy cudowne - mówi wzruszony Sebastian Jaworski.
Wyszedł z tej choroby, teraz jest w trakcie rehabilitacji i siostra Michaela mianowała go na ambasadora budowy hospicjum dziecięcego. Odpowiedź Franciszka była niezwykła, dla mnie wzruszająca. Powiedział, krótkim zdaniem „That means you have got very good ambassador”, po czym odszeszł, a my nie mogliśmy zrobić z Olkiem kroku – dodaje Sebastian Jaworski.