Reklama

Dziury w drogach już rujnują zawieszenia samochodów. To dopiero początek kłopotów.

31/01/2013 15:15

Kilkanaście zgłoszeń o kolizjach odebrali przez ostatnie dwa dni policjanci z łomżyńskiej komendy. Większość dotyczyła zniszczeń samochodów po wjechaniu w dziury na drogach. Tych po obfitych opadach śniegu i tęgich mrozach, z jakimi mieliśmy do czynienia w grudniu i styczniu, nie brakuje.

Trwająca od dwóch dni odwilż daje się we znaki kierowcom. Mgła i szarówka za oknem ograniczają widoczność i opóźniają refleks. Roztopiony śnieg skutecznie wypełnia wodą dziury w jezdniach, czyniąc z nich prawdziwą pułapkę czyhającą na kierowców.

- Dziura wypełniona wodą zwykle wydaje się płytka. Kierowca wjeżdża w nią i po chwili okazuje się, że płytka nie była. Najczęściej dochodzi do uszkodzenia zawieszenia lub koła- opisuje obrazowo podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni policjanci tego typu zgłoszeń mieli kilka. Choć w tym wypadku nie ma mowy o ukaraniu kierowcy mandatem czy punktami karnymi, obecność funkcjonariusza lub np. strażnika miejskiego jest niezbędna, by skutecznie ubiegać się o odszkodowanie za zniszczony samochód u zarządcy drogi. Notatka sporządzona przez te służby jest bowiem istotnym dowodem na to, że auto uległo zniszczeniu właśnie po najechaniu na konkretną dziurę, której w drodze być nie powinno.

Uszkodzenie warto też sfotografować- w tym wypadku niecenione są telefony komórkowe wyposażone w dobre aparaty. Można też rozejrzeć się za świadkami zdarzenia i poprosić o ich dane kontaktowe.

Wniosek o odszkodowanie należy złożyć zarządcy drogi. Jeśli dziura zaskoczyła nas na drodze leżącej w graniach Łomży, z odpowiednim wnioskiem możemy zwrócić się do Urzędu Miasta.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości