Od wielu lat w drugiej połowie września obchodzimy „Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu", którego zakończeniem jest „Dzień Bez Samochodu". Ponieważ przemieszczamy się codziennie temat dotyczy każdego z nas w większym lub mniejszym stopniu.
Ponieważ każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, może we wtorek, 22 września, kiedy obchodzimy kolejny „Dzień bez samochodu" dasz odpocząć swoim „czterem kółkom" i pojedziesz „empekiem" (Prezydent miasta wydał zarządzenie, że tego dnia każdy właściciel samochodu, który będzie miał przy sobie dowód rejestracyjny i prawo jazdy może jeździć za darmo) albo rowerem. A jeśli jesteś miłośnikiem naprawdę trudnych wyzwań może nawet odważysz się pójść pieszo...
O co chodzi w tygodniu zrównoważonego transportu?
Najogólniej – o poprawę jakości życia. O to, byśmy oddychali czystym powietrzem, byli zdrowsi, czuli się bezpieczniej. Oczywiście, są czynniki powodujące dyskomfort czy niezadowolenie na które nie mamy wpływu. Ale okazuje się, że równie wiele zależy od nas samych. Możemy podjąć szereg działań proekologicznych, które w szerszej perspektywie przełożą się na lepsze samopoczucie i przekonanie, że robimy coś dla siebie i innych.
Ten tydzień jest doskonałą okazją by zacząć. Od czego? Może od tego, by zamiast jechać codziennie do pracy samochodem, choć raz w tygodniu pojechać autobusem, rowerem, a może nawet pieszo J. Pewnie, że jednostkowy efekt uzyskany w ten sposób jest nieistotny. Ale jednym autobusem może przejechać tyle samo osób co 25 samochodami. I to pod warunkiem, że w każdym podróżowałoby 4 osoby. A przecież najczęściej jedzie jedna, dwie... W Łomży i okolicach jest pewnie kilka tysięcy samochodów osobowych. Gdyby więc raz w tygodniu wszyscy przesiedli się na inne środki transportu.... Może za rok pomiar czystości powietrza w mieście byłby bardziej optymistyczny (w tym roku okazało się, że w Suwałkach jest lepiej).