Sprawa internetowych oszustów, którzy prowadzili swój proceder z Łomży, ma dalszy ciąg. Śledczy ujawnili nowe ustalenia, a skala przestępstw okazała się znacznie większa, niż początkowo sądzono.
Kilka tygodni temu opisywaliśmy historię oszustów, którzy z pomocą fałszywego sklepu internetowego oferowali głównie sprzęt elektryczny. Swój biznes założyli na dane innej osoby. Dwóch 33-latków przez blisko 12 miesięcy oszukało 166 osób z całej Polski na ponad sto tysięcy złotych.
- Funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą prowadzący sprawę ustalili mężczyzn stojących za tym procederem. Ustalili również, że jeden z nich wyjechał z Polski i ukrywa się na terenie Unii Europejskiej. Za oszustem został wydany Europejski Nakaz Aresztowania. Sprawa nabrała biegu w czerwcu 2025 roku, gdy poszukiwany przez łomżyńskich policjantów 33-latek, po 6 latach ukrywania się, został zatrzymany przez włoską policję i przekazany polskim organom ścigania. Mężczyzna, decyzją sądu, trafił do aresztu, gdzie przebywa do dziś. Drugi z mężczyzn, po zatrzymaniu wspólnika, sam zgłosił się do łomżyńskiej prokuratury- informowała Komenda Miejska Policji w Łomży.
Reklama
Każdy z oszustów usłyszał już po 166 zarzutów dotyczących oszustw dokonywanych za pośrednictwem sklepu w Internecie i posłużenia się danymi innej osoby w celu założenia tego sklepu.
Teraz więcej informacji o sprawie i zatrzymanych udostępniła podlaska policja.
Oszuści działali również w Białymstoku, gdzie mieli kilka sklepów internetowych oferujących między innymi sprzęt RTV, AGD oraz elektronarzędzia.
Osoby zainteresowane zakupem wybierały towar i po złożeniu zamówienia dokonywały przedpłaty na wskazany rachunek bankowy. Po zaksięgowaniu pieniędzy kontakt ze sprzedawcą najczęściej się urywał. Towar nie był wysyłany, a kupujący nie otrzymywali również zwrotu wpłaconych środków. Zgłaszający wskazywali, że początkowo korespondencja ze „sklepem” była prowadzona, a odpowiedzi wyglądały wiarygodnie. Dopiero po wpłacie pieniędzy kontakt ustawał.
Łącznie oszukali 902 osoby na blisko 550 tysięcy złotych. Mundurowi ustalili również, że część uzyskanych pieniędzy sprawcy zamieniali na kryptowaluty i przekazywali na zewnętrzne portfele, co miało utrudnić wykrycie i prześledzenie przepływu środków
- Oszuści w obu sprawach łącznie wprowadzili w błąd prawie 1100 osób z całej Polski. Kwota strat wyniosła natomiast blisko 650 tysięcy złotych. Podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów i w obu prowadzonych postępowaniach usłyszeli łącznie 2138 zarzutów- przekazała podlaska policja.
Reklama
Mundurowi wciąż poszukują trzeciego sprawcy, który nadal się ukrywa.
Za popełnione przestępstwa grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.