Zima nie daje wytchnienia kierowcom w regionie łomżyńskim. Po serii popołudniowych kolizji, wieczorem na trasie S61 doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. W okolicach Jakaci Dwornej samochód osobowy wypadł z trasy.
Tuż po godzinie 19:00 służby ratunkowe otrzymały kolejne zgłoszenie z trasy S61. Jak informuje łomżyńska policja, do zdarzenia doszło około godziny 19:15 na wysokości miejscowości Jakać Dworna.
– Kierująca Volkswagenem straciła panowanie nad pojazdem i wjechała do rowu. Kobieta została zabrana na badania – przekazała podkom. Karolina Wojciekian, oficer prasowy KMP w Łomży.
Na szczęście, mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, ruch w miejscu wypadku odbywa się obecnie bez większych utrudnień.
To już kolejny incydent na tym odcinku drogi ekspresowej w ciągu ostatnich godzin. Przypomnijmy, że niedzielne popołudnie na S61 upłynęło pod znakiem stłuczek i wypadków:
Trudna sytuacja na drogach to efekt silnego wiatru (w porywach do 55 km/h) oraz opadów śniegu. IMGW utrzymał ostrzeżenie o zawiejach i zamieciach śnieżnych dla powiatu łomżyńskiego. Biały puch jest nawiewany z pól na jezdnię i natychmiast rozjeżdżany przez auta, co tworzy śliską, zbitą warstwę lodu. Do godziny 18:00 w całym województwie podlaskim odnotowano już co najmniej 19 kolizji.