Miało być szybko, wygodnie i „z koleżanką na jednym podeście”. Skończyło się interwencją policji, wezwaniem rodziców i sprawą, która swój finał znajdzie w Sądzie Rodzinnym i Nieletnich. To ostrzeżenie dla wszystkich nastolatków, a w szczególności dla pewnej 14-letniej mieszkanek Łomży, która przekonała się, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz pojazd podlegający surowym przepisom.
Dziewczyna nie miała przy sobie karty rowerowej, która w jej wieku jest absolutnym wymogiem, żeby legalnie poruszać się takim sprzętem. Do tego doszedł brak kasków. I choć nowe przepisy, nakazujące jazdę w kasku osobom do 16. roku życia, wchodzą w życie dopiero za kilka tygodni, w czerwcu 2026 roku, to w starciu z krawężnikiem czy samochodem brak ochrony głowy mógłby skończyć się tragicznie Skończyło się interwencją policji, wezwaniem rodziców i sprawą, która swój finał znajdzie w Sądzie Rodzinnym i Nieletnich.
To nie była tylko koleżeńska przysługa polegająca na „podrzuceniu” znajomej kilka przecznic dalej. To złamanie konkretnych zakazów, które policja punktuje bez taryfy ulgowej. Hulajnogą może jechać wyłącznie jedna osoba – koniec i kropka. Dodatkowo każdy, kto ma skończone 13 lat, musi mieć przy sobie dokument potwierdzający, że zna zasady ruchu drogowego. Może to być karta rowerowa albo prawo jazdy kategorii AM czy A1. Policjanci z Łomży nie ograniczyli się do upomnienia. Sporządzili pełną dokumentację, która teraz posłuży do sprawdzenia, czy 14-latka w ogóle posiada wymagane uprawnienia. Całość trafi teraz pod lupę sędziego rodzinnego.
Wielu nastolatków wciąż traktuje elektryczne jednoślady jak gadżety z działu z zabawkami. Tymczasem na drodze są takimi samymi uczestnikami ruchu jak kierowcy aut, tyle że bez żadnej blachy dookoła, która mogłaby ich chronić. Trzeba pamiętać o limitach prędkości do 20 km/h na ścieżkach rowerowych i o tym, że chodnik to teren pieszego, gdzie trzeba zwolnić do tempa marszu i zawsze ustępować pierwszeństwa. Dla tej czternastolatki lekcja przepisów właśnie stała się bardzo realna, a konsekwencje tej jednej przejażdżki będą ciągnąć się za nią jeszcze przez jakiś czas.