- Ojciec mój zawsze mawiał: zawód to nie dziewczyna. Kochać swoją pracę to za mało. Trzeba po prostu dobrze ją wykonywać i być jej wiernym – mówił podczas IV Zjazdu Absolwentów Józef Jagielski, najstarszy wychowanek Technikum Weterynaryjnego z 1954 r. Łomżyńska Weta obchodziła wczoraj oficjalnie 65-lecie swojego istnienia.
- Bardzo się cieszę, że dopisali absolwenci, goście i myślę, że nasz program roczny „Z przeszłości przyszłość” znajdzie finał w radości ze spotkania po latach – mówiła Albina Teresa Galik-Chojak, dyrektor Zespołu Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących nr 7.
Przez 65 lat Wetę skończyło kilka tysięcy uczniów. Wczoraj mury swojej szkoły odwiedziło ponad 150. z całej Polski.
- To są chyba najwspanialsze lata w życiu jakie mogły być, bo już co nieco człowiek o życiu wiedział. Był daleko od rodziców. Tu mieszkałem w internacie – wspomina z nostalgią szkołę lek. wet. Jerzy Jankowski, który po latach wrócił do technikum już jako nauczyciel.
Chyba najcenniejszym prezentem na 65. urodziny Zespołu Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących było oficjalnie oddanie do użytku boiska do piłki nożnej ze sztuczną trawą i bieżnią.