Najstarsze łomżyńskie rondo na Placu Kościuszki nie raz już sprawiało problem niektórym kierowcom, główne spoza Łomży. Może wydawać się to dziwne, bo przecież jest właściwie oznakowane. Faktem jest jednak, że co jakiś czas pojawia się ktoś, któ próbuje po nim jechać "po swojemu". Kolejny taki przypadek zarejestrował internauta prowadzący na YT kanał "Absurdy łomżyńskich dróg".
Nagranie jest dość świeże, bo z minionej niedzieli 6 sierpnia. Zarejestrowane zostało kamerką samochodową. Jego autor prawidłowo wjeżdża z ul. Zjazd na rondo na Placu Kościuszki, kiedy na wysokości budynku ODN w kadrze pojawia się auto jadące po rondzie wewnętrznym pasem ruchu tyle, że... pod prąd. Wcześniej, choć jest to słabo widoczne, ten sam samochód również wjeżdżający z ulicy zjazd na rondo, kieruje się w lewo, jakby był na zwykłym skrzyżowaniu.
"W piątej sekundzie filmu widać, jak kierowca Toyoty Verso wjeżdżając na rondo myli je ze skrzyżowaniem i jedzie pod prąd. Mijając go, gdy objechał już niemal całe rondo pod prąd, widziałem, jak grzebie w nawigacji nie reagując na klakson i próbę zwrócenia uwagi, że źle się dzieje. Po minięciu zawrócił i jechał już prawidłowym kierunkiem jazdy" - relacjonuje autor nagrania w opisie pod filmem opublikowanym na kanale Absurdy łomżyńskich dróg w serwisie YouTube.
W artykule wykorzystano materiał video opublikowany w serwisie YouTube na kanale Absurdy łomżyńskich dróg