To co jeszcze kilka miesięcy temu dla rodziców półtorarocznej Julki wydawało się nierealne, stało się faktem. Dzięki samozaparciu rodziców i wszystkich ofiarodawców szybko zebrano całą kwotę potrzebną na operację serca! Jutro rano Julka Kierzkowska z rodzicami wylatuje z Warszawy do Bostonu.
O chorobie 1,5-rocznej Julki Kierzkowskiej z Jedwabnego informowaliśmy wielokrotnie. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą rozwojową przegród serca (ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej) i potrzebuje kosztownego leczenia w Stanach Zjednoczonych.
Dziś rodzinę Kierzkowskich w rodzinnym miasteczku żegnali znajomi i przyjaciele.
- Dziś jest dzień wielkiego wzruszenia. Wiedziałam że dziś ruszamy do Warszawy, ale nie miałam pojęcia, że tyle Was przyjdzie mnie pożegnać. Dziwiłam się, cieszyłam i troszeczkę też płakałam. Bardzo, bardzo piękną niespodziankę mi zrobiliście Rodzice i dziadkowie też ocierali łzy. Dzięki Wam wyjechaliśmy w podróż w wyjątkowych nastrojach - pisze w mediach społecznościowych mama Julii.
Reklama
16 lutego naszą małą bohaterkę czeka pierwsza operacja w bostońskiej klinice.