Start w wyborach samorządowych to nie tylko potocznie zwana chęć sprawdzenia się, ale przede wszystkim odwaga do stawienia czoła wyzwaniu rzuconemu samemu sobie. Jak z tym wyzwaniem zamierza poradzić sobie jeden z kandydatów – Artur Sudak, dowiedzieliśmy się z poniższego wywiadu.
Artur Sudak kandyduje do Rady Miejskiej Łomży z listy Prawa i Sprawiedliwości. Reprezentuje okręg wyborczy nr 1 centrum, a jego numer na liście to 3. W poniższym krótkim, ale bardzo treściwym wywiadzie przedstawia swoje pomysły odnośnie tego jak pomóc naszemu miastu oraz jego mieszkańcom. Mówi o konkretach, tak aby mandat, który w niedługim czasie ma szansę sprawować był realizacją jego osobistych ambicji, przekładających się w 100% na poprawę jakości życia w Łomży.
„Mieszkanie za remont” to już chyba pomysł z innych miast?
Tak oczywiście, nie wstydźmy się korzystać ze sprawdzonych rozwiązań. Wiele rodzin jak i singli/singielek nie stać lub nie mają zdolności kredytowej na zakup mieszkania. Partycypowanie w kosztach remontu lokali socjalnych pozwoliłoby miastu na remontowanie dwa razy większej liczby mieszkań przy tym samym budżecie, a co za tym idzie dwa razy więcej mieszkańców otrzymałoby mieszkanie za 1/5 wartości mieszkania dostępnego na rynku.
Zintensyfikowana kontrola nad wydatkami miasta - na czym miałaby ona polegać? Czy w tej kwestii popełniano już jakieś zaniechania czy też błędy?
Miasto Łomża jak również inne miasta się zadłużają, nie widzę w tym nic złego, jeśli zaciągnięte kredyty będę wydatkowane na inwestycje, które w krótkim lub długim okresie będę przynosiły zyski do kasy miasta. Zyski te będzie można przeznaczyć między innymi na cele społeczne. Dobrym przykładem jest miejskie lodowisko, które służy mieszkańcom i zarabia. Można by było zrealizować dwie kolejne inwestycje, takie jak całoroczny tor saneczkowy czy tor kartingowy. Służyłyby one nie tylko mieszkańcom Łomży, ale i najbliższych miejscowości, a tym samym przyczyniały się do zwiększania dochodowości w/w inwestycji.
Jak Pan myśli dlaczego program „Czyste powietrze” napotyka na takie trudności i to w całej Polsce ?
Wydaje mi się, że są dwie główne tego przyczyny, jeden to biurokracja, drugi koszt wymiany. Jeśli mamy sobie poradzić z tym problem powinnyśmy mieć osoby, które będą pomagały w napisaniu wniosku i skompletowaniu całej dokumentacji. Wielu mieszkańców również nie jest w stanie finansowo sprostać temu wyzwaniu, ponieważ mimo dotacji z Ministerstwa klimatu i środowiska muszą dopłacić jeszcze kilka tysięcy złotych. Miasto powinno pokrywać różnicę pomiędzy dofinansowaniem z ministerstwa a kosztem całkowitym wymiany pieca na nowy. Tylko wówczas taki program sprawdzi się w Łomży, a my zaczniemy oddychać czystym powietrzem.
Na zakończenie chciałbym jeszcze dodać, że jako wieloletniemu działaczowi ŁKS Łomża oraz byłemu V-prezesowi, losy klubu i dalszy rozwój jest dla mnie również bardzo ważny. Uważam, że miasto tej wielkości zasługuje na zespół w II lidze. II liga na 100-lecie klubu jest w naszych rękach.

Materiał wyborczy KWW Prawo i Sprawiedliwość