Reklama

Każdy może pomagać. Trzeba tylko chcieć!

19/12/2016 13:39

W akcję "Świetne Mikołaje", do której hasło rzucone zostało na Facebooku, zaangażowało się aż 40 osób, które bezinteresownie postanowiły poprawić życie jednej rodziny. Wspólnymi siłami oraz przy wsparciu równie gotowych do niesienia pomocy firm zrobili coś wyjątkowego: generalny remont z niewielką przebudową mieszkania oraz zakup kompletnego wyposażenia, począwszy od mebli, a skończywszy na łyżeczkach do herbaty.

Ile trzeba, żeby pomóc komuś, kto ma w życiu znacznie gorzej od nas? Tak naprawdę wystarczy chcieć. Ludzi, którzy pomocy potrzebują, a co ważniejsze na nią zasługują, jest wokół nas bardzo wielu. Jedna z takich rodzin długo będzie wspominać okres poprzedzający tegoroczne święta Bożego Narodzenia... I to wszystko bez medialnego rozgłosu, bez szeroko zakrojonej akcji promocyjnej, własnymi siłami. Teraz, już po całej akcji, chcą pozostać anonimowi...

Facebookowa strona akcji:

"Krzysiek ma 42 lata i II grupę inwalidzką. Jest niezdolny do pracy, ale nie dlatego, że nie chce. Nie pozwala mu na to zdrowie. Pomimo wielu kłopotów, pozostaje człowiekiem pogodnym, który zawsze jest gotów pomóc bliźniemu. Wiele czasu i energii poświęca na pomoc bardzo chorej mamie z którą mieszka. Jest po jednej z wielu ciężkich operacji, które uniemożliwiają mu podjęcie stałej pracy. Mimo to stara się w miarę możliwości podnosić swoje kwalifikacje, żeby znaleźć dobrą pracę, kiedy już wróci do zdrowia.
Ich miesięczny, domowy budżet nie przekracza 1200 zł. Biorąc pod uwagę wydatki na leki, opłaty i „życie" można odnieść wrażenie, że przez co najmniej połowę miesiąca, rodzina cierpi niedostatek. Czasem jak zdrowie pozwoli, Krzysiek pracuje dorywczo, zasilając skromny budżet domowy o kolejne 200-300 zł/mc.

Reklama

Oboje mieszkają w niewielkim, jednopokojowym mieszkaniu, wykorzystując kuchnię jako drugą sypialnię. Pomimo ograniczeń ruchowych u obojga, mieszkanie jest bardzo zadbane i czyste. W niewielkiej łazience znajduje się mała wanna, WC oraz zardzewiała, cieknąca pralka. Potrzeb do zrealizowania jest wiele, czasu do Świąt niewiele, ale pociesza fakt, że zanim ten projekt wszedł w życie to już znalazła się spora grupa ludzi chętnych do pomocy.
Plan jest bardzo prosty i zbliżony do telewizyjnego programu pt. „Nasz nowy Dom". Wchodzimy, remontujemy, meblujemy, sprzątamy robimy świąteczne zakupy. Potem wszyscy dajemy sobie po buziaku, łamiemy się opłatkiem życząc Wesołych Świąt i z uśmiechniętymi buziami oraz sercami przepełnionymi poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku pomocy bliźnim, wracamy do swoich domów.

(...)"

Reklama

Hasło rzucone na Facebooku przyniosło wspaniały odzew. W akcję zaangażowało się aż 40 osób. Każdy pomagał jak mógł. Kto był w stanie zakupić potrzebne rzeczy - robił to. Kto nie miał możliwości wesprzeć akcji w taki sposób - pomagał pracą własnych rąk. Każdy sposób był dobry, najlepszy!

Co udało się osiągnąć? Mieszkanie zostało kompletnie wyremontowane, łącznie z położeniem nowej instalacji elektrycznej, hydraulicznej, paneli na podłogach i glazury na ścianach. Pokój został przedzielony tak, aby każdy miał swoją sypialnię. Zakupione zostały praktycznie wszystkie nowe meble - zarówno do pokojów, jak też kuchni i łazienki. Do tego doszło kompletne wyposażenie całego mieszkania. Po prostu coś niewiarygodnego!

Reklama

Choć akcja prowadzona była bez rozgłosu znalazły się firmy, które również zaoferowały swoje wsparcie. Nie dla reklamy, a z chęci niesienia bezinteresownej pomocy. O ile szanujemy wolę osób prywatnych, które chcą zachować anonimowość, o tyle postanowiliśmy wymienić firmy, które zaangażowały się w projekt. Niech wszyscy wiedzą, kto nie tylko liczy zyski, ale gotów jest się także nimi podzielić!

Zatem po kolei jak dołączały do akcji: PHU Vindov - Okna, drzwi, bramy | Firma PFS Group | Firma Bazydło Furniture | Firma Eldor | PHU Kurpiewski | Park Handlowy Łomża | Market BricoMarche Łomża | Salon Kosmetyczny w Piątnicy | Firma RamPol

Reklama

Jeśli kogoś pominęliśmy, to na pewno nie celowo. Chętnie uzupełnimy listę gdyby się okazało, że nie jest kompletna. Najważniejsza jest jednak konkluzja, że wspólnymi siłami można zdziałać bardzo wiele. Wystarczy, jeśli każdy pomoże na tyle, na ile jest w stanie. No i oczywiście ktoś to musi skoordynować...

Zdjęcia pochodzą z facebookowej strony akcji.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości