Kierowca golfa, który w poniedziałek (22.04) wpadł do Pisy w miejscowości Serwatki (gm. Nowogród) był kompletnie pijany - badanie wykazało w jego organizmie obecność prawie 3 promili alkoholu. 29-latek najprawdopodobniej pomylił biegi i wrzucił wsteczny, w wyniku czego samochód zjechał do rzeki.
Według informacji nadkom. Tomasza Krupy z KWP w Białymstoku, policjanci ustalili, że 29-letni kierowca golfa miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Najprawdopodobniej pomylił on biegi i wrzucił wsteczny, w wyniku czego samochód zjechał do rzeki.
Przypomnijmy, że samochód wjechał do Pisy w poniedziałek (22.04) w nocy. Razem z autem w wodzie znalazł się kierowca, a golf zaczął dryfować z prądem rzeki. 29-latkowi pomogli wydostać się na brzeg jego koledzy. Akcja wyciągania zatopionego auta trwała prawie dwie godziny. Strażaccy płetwonurkowie dostali się do pojazdu przy pomocy specjalistycznego sprzętu.