Prawie dwa tysiące mieszkańców Łomży oddało swoje głosy na projekt w Budżecie Obywatelskim 2015 „Rewitalizacja parku położonego między ulicami B. Prusa, W. Reymonta i J. Bema – II etap”. Jak okazało się po jego zrealizowaniu, istotny element projektu został zmieniony w trakcie realizacji.
W wyniku przeprowadzonego głosowania do realizacji w ramach Budżetu Obywatelskiego 2015 roku zakwalifikowano po trzy zadania z Centrum i Łomżycy oraz dwa zadnia z Południa. Większość z tych zadań została już zrealizowana. Do wykonania pozostały jedynie „Miejsca do grillowania z grillami, ławkami, stołami” na bulwarach oraz „Budowa sceny koncertowej w ogrodzie Przedszkola Publicznego nr 14 w Łomży”.
Okazuje się jednak, że urzędnicy uzurpowali sobie prawo do zmiany projektów już po zakończeniu głosowania! Oczywiście nie znaczy to, że np. projekt „Rewitalizacja parku położonego między ulicami B. Prusa, W. Reymonta i J. Bema – II etap”, który otrzymał największą ilość głosów w mieście nie wygrałby również w zmienionej formie, ale pokazuje jak urzędnicy szanują głosy 1935 mieszkańców, którzy zagłosowali za jego realizacją,
O co chodzi dokładnie? W punkcie 2. opisu projektu skierowanego pod głosowanie znajdujemy zapis "wyburzenia istniejących starych, niszczonych, a nawet zagrażających bezpieczeństwu ławek na nowe, betonowe typu "kanapa", wygodne, estetyczne, stabilne, nie wymagające montowania do podłoża".
A co widzimy na popularnych alejkach po zakończeniu realizacji projektu? Otóż z wygodnych ławek typu kanapa, z oparciami, zostały... tylko ławki. Na odpowiedź na nasze pytanie w tej sprawie czekaliśmy prawie tydzień, po czym dowiedzieliąmy się, że "Przystając na sugestie przedstawicieli Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, której tereny sąsiadują z terenem na którym prowadzono prace, zdecydowano się na zmianę typu zamontowanych ławek, a zaoszczędzone w ten sposób środki zostały przeznaczone na wykonanie przeoczonego we wniosku jednego z ciągów komunikacyjnych, znajdujących się na terenie objętym tym zadaniem. Biorąca udział w odbiorze końcowym inwestycji wnioskodawczyni nie wniosła żadnych uwag do protokołu końcowego. Różnica w cenie ławek z oparciem i bez oparcia wyniosła około 1500 zł, zaś koszt wykonania wspomnianej alejki wyniósł 3264 zł."
Tylko po pierwsze, co ma do tego Spółdzielnia, skoro teren jest miasta i pieniądze są z miasta? I najważniejsze, gdzie są w tym wszystkim mieszkańcy? Ławki miały być wygodne tak, aby starsze osoby czy matki z dziećmi mogły sobie posiedzieć na nich latem nawet dłuższy czas. Ciekawe, czy urzędnicy podejmujący taką decyzję za plecami mieszkańców próbowali posiedzieć dłużej niż pół godziny na ławce bez oparcia?
Niestety, na pytanie dlaczego zadanie nie zostało zrealizowane zgodnie z projektem, na który swój głos oddało 1935 mieszkańców czyli najwięcej ze wszystkich zatwierdzonych projektów, nie doczekaliśmy się odpowiedzi podobnie jak na pytanie o powód podjęcia takiej decyzji. Stwierdzenie, że było to na wniosek Spółdzielni nie jest żadną odpowiedzią, bo nic nie wyjaśnia.
Powstaje w tym momencie pytanie, dla kogo mają być te ławki bez oparć zamontowane na popularnych "alejkach"? W tej okolicy mieszka zarówno wiele starszych osób, jak też młode małżeństwa z małymi dziećmi, które latem widać, jak bawią się na alejkach. Zamontowane ławki na pewno nie są dla nich, bo nie nadają się do tego, żeby spędzić na nich więcej czasu niż kilka minut dla odpoczynku. Założenie projektu było całkiem inne i dziwi nas, że, jak informuje miasto, wnioskodawczyni zgodziłą się na taką zmianę. To zresztą, po głosowaniu mieszkańców, także nie powinno już mieć znaczenia, bo po głosowaniu projekt powinien już być święty i nie do ruszenia! Zadziwiające jest, jak kilku urzędników lekceważy głosy prawie dwóch tysięcy mieszkańców miasta, podczas gdy prezydent Mariusz Chrzanowski wielokrotnie powtarzał, że podczas swojej kadencji "będzie wsłuchiwał sie w głosy mieszkańców". Czy prezydent wyciągnie teraz konsekwencje ze "wsłuchiwania się" przez swoich urzędników?
Inną sprawą jest, że ratusz nie zdołał przez rok zrealizować wszystkich ośmiu projektów z Budżetu Obywatelskiego 2015, a dwa z nich będą wykonane dopiero w przyszłym roku.
- Z uwagi na konieczność wykonania dokumentacji i uzyskania pozwolenia na budowę, do realizacji w ramach Budżetu Obywatelskiego pozostały dwa zadania „Miejsca do grillowania z grillami, ławkami, stołami" oraz „Budowa sceny koncertowej w ogrodzie Przedszkola Publicznego nr 14 w Łomży". Rozpoczęcie realizacji tych zadań przewidziane jest jeszcze w tym roku zaś ich zakończenie w czerwcu przyszłego roku - poinformowali urzędnicy.
Naprawdę nie dało się zdążyć z tym przez cały rok? Aż trudno uwierzyć!
- W wyniku realizacji pozostałych zadań wygospodarowano 68 tys. zł oszczędności, które wraz z rezerwą w wysokości 100 tys. zł zostały przez Zespół Koordynujący przeznaczone na wykonanie „Siłowni na świeżym powietrzu" przy ul. Polowej (Centrum), „Boiska na Łomżycy" przy ul. Przytulnej (Łomżyca) oraz „Remontu chodnika przy ul. Śniadeckiego" (Południe) - przekazuje Łukasz Czech z Urzędu Miejskiego.
Z informacji ratusza dowiadujemy się również, że zadania do realizacji w ramach przyszłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego będzie można zgłaszać jeszcze w tym roku, zaś głosowanie na nie odbędzie się na początku 2016 roku. Szczegółowy harmonogram zostanie ustalony do końca października br., a decyzja o wysokości środków na ten cel nie została jeszcze podjęta.
Dodatkowo czytamy, że Zespół Koordynujący rekomendował również, aby z kolejnej edycji wyłączyć zadania przewidziane do realizacji na terenie placówek oświatowych oraz etapowanie zadań. A co z planowanym od samego początku trzecim etapem Rewitalizacji parku położonego między ulicami B. Prusa, W. Reymonta i J. Bema? Czy taki projekt zostanie odrzucony, czy jednak będzie możliwe dokończenie modernizacji tego terenu?