7 maja 2024 roku Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę w sejmiku województwa podlaskiego. To wydarzenie wywołało burzę wewnętrznych konfliktów i oskarżeń, z których wiele zostało skierowanych w stronę Krzysztofa Jurgiela, byłego europosła, byłego szefa podlaskiego PiS-u oraz byłego ministra rolnictwa. Dziś do naszej redakcji trafiło ciekawe opracowanie pt. „Kulisy utraty władzy przez PiS na Podlasiu”. Jurgiel opisuje szczegółowo wydarzenia związane z powołaniem władz samorządowych województwa na lata 2024-2029 oraz stawia pytanie: kto jest odpowiedzialny za porażkę partii na Podlasiu?
Oskarżenia i reakcje po przegranej
Jurgiel szczegółowo opisuje, jak po przegranych wyborach rozpoczęła się przeciwko niemu oszczercza kampania. W opracowaniu oskarża samego prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, a także Jacka Sasina i Karola Karskiego, o rozpowszechnianie kłamstw oraz spiskowych teorii, które miały na celu zdyskredytowanie go w oczach wyborców i opinii publicznej.
Punktem kulminacyjnym ataków miało być spotkanie Kaczyńskiego z mieszkańcami Dąbrowy Białostockiej, po którym rzecznik PiS Rafał Bochenek opublikował komunikat o zawieszeniu Jurgiela w prawach członka partii. Oficjalnym powodem tej decyzji miało być obarczenie go odpowiedzialnością za porażkę w sejmiku województwa. Jurgiel jednak stanowczo zaprzecza, jakoby miał wpływ na utratę władzy PiS na Podlasiu, wskazując, że stał się ofiarą wewnątrzpartyjnych rozgrywek.
Konflikty wewnętrzne i walka o władzę
Jednym z głównych antagonistów Jurgiela w partii miał być Karol Karski, który od lat postrzegał go jako konkurenta politycznego. Jurgiel wskazuje, że Karski już w 2014 roku usiłował wyeliminować go z list kandydatów do Parlamentu Europejskiego. W 2019 roku, mimo zdobycia mandatu europosła przez Jurgiela, napięcia w partii nadal narastały. W rezultacie w 2024 roku Karski przegrał wybory do PE, a Jurgiel, jak sam pisze, padł ofiarą osobistych animozji i politycznych intryg Karskiego oraz Sasina.
Opracowanie ujawnia również zakulisowe działania Jacka Sasina, który – według Jurgiela – dążył do wyeliminowania go z podlaskich struktur partii. Sasin, mianowany na prezesa okręgu z pominięciem głosu członków, miał od 2023 roku wykluczyć Jurgiela z bieżącej działalności partyjnej w regionie, dyskredytując go w oczach innych działaczy. To właśnie działania Sasina, zdaniem Jurgiela, przyczyniły się do przegranej PiS w wyborach na Podlasiu.
Polityczna zemsta i kozioł ofiarny
Krzysztof Jurgiel przedstawia swoje zawieszenie w prawach członka PiS jako efekt politycznej zemsty za poparcie Adama Andruszkiewicza w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku, co miało osłabić szanse Karskiego, faworyta kierownictwa partii. W efekcie, po przegranej Karskiego, Jurgiel został zawieszony, a Jarosław Kaczyński publicznie obarczył go odpowiedzialnością za utratę sejmiku.
Według Jurgiela, prawdziwym celem zawieszenia była eliminacja jego wpływów na Podlasiu oraz wzmocnienie pozycji innych działaczy.
- Stałem się kozłem ofiarnym personalnych rozgrywek na szczytach partii – pisze Jurgiel, wskazując na liczne wypowiedzi anonimowych polityków PiS, którzy potwierdzali, że to Jacek Sasin i Karol Karski prowadzili kampanię dyskredytacji jego osoby w oczach Jarosława Kaczyńskiego.
Kto naprawdę odpowiada za utratę władzy?
W opracowaniu Jurgiel szczegółowo analizuje przyczyny porażki PiS na Podlasiu, wskazując na błędy strategiczne popełnione przez Jacka Sasina, odpowiedzialnego za kampanię wyborczą w regionie. Sasin miał pomijać rozpoznawalnych działaczy z dużym dorobkiem samorządowym na listach wyborczych, co skutkowało zdobyciem przez PiS jedynie 15 mandatów na 30 możliwych. W ocenie Jurgiela, była szansa na zdobycie co najmniej 17 mandatów, ale złe decyzje Sasina oraz brak jedności w strukturach partyjnych doprowadziły do spektakularnej porażki.
Wnioski i refleksje Jurgiela
Jurgiel deklaruje, że mimo prób dyskredytacji nie zamierza rezygnować z polityki i nadal będzie angażował się w sprawy województwa oraz kraju.