Nawet 40 nauczycieli z Łomży i kolejnych dziesięciu z powiatu łomżyńskiego od września może stracić pracę w szkołach. To pierwsze szacunki dokonane przez dyrektorów szkół, choć jak przekonuje białostockie Kuratorium Oświaty- znacznie zawyżone.
Ogromna większość z podanej liczby nauczycieli: 33 na 40 w Łomży i pięciu z dziesięciu nauczycieli w powiecie, ma stracić pracę z powodu nieprzedłużenia umowy zawartej na czas określony. Białostockie kuratorium wyjaśnia, że nie musi to oznaczać trwałej utraty zatrudnienia.
- Zawsze część nauczycieli przebywa na różnego rodzaju urlopach (np. macierzyńskim, wychowawczym, zdrowotnym). W związku z tym, nauczyciele pracujący na tzw. zastępstwach, po ustaniu zatrudnienia w jednej szkole, znajdują zatrudnienie w innej lub w tej samej, w której pracowali dotychczas- komentuje Hanna Marek, rzecznik Kuratorium Oświaty w Białymstoku.
Z wstępnych zestawień przygotowanych przez dyrektorów szkół wynika, że w całym województwie pracę może stracić ponad pięciuset nauczycieli. 160 spośród nich zostanie zwolnionych w oparciu o art. 20 Karty Nauczyciela, mający zastosowanie w przypadku likwidacji szkoły lub jej oddziałów.
Kuratorium uspokaja jednak, że rzeczywista, całkowita liczba zwolnionych pedagogów będzie niższa, zestawienie obejmuje bowiem także nauczycieli zatrudnionych w kilku szkołach, którzy stracą pracę tylko w jednej placówce. W tym wypadku oznaczać to będzie mniejszą ilość godzin (i np. utratę pełnego etatu), ale nie całkowity brak pracy.
Precyzyjne określenie liczby zwolnionych nauczycieli będzie możliwie dopiero pod koniec sierpnia.