Reklama

Kutia i wróżby czyli tradycyjna Wigilia w Łomży

24/12/2010 05:30

Dziś Wigilia Bożego Narodzenia - dzień poprzedzający święto narodzin Syna Bożego. O zmroku usiądziemy do uroczystej wieczerzy, połamiemy się opłatkiem i złożymy życzenia. Wigilia od zawsze była w naszym regionie obchodzona bardzo uroczyście. A cała Polska zawdzięcza nam... kutię!

W naszym regionie okres Bożego Narodzenia łączył w sobie zwyczaje katolickie i prawosławne. Tylko u nas zachował się zwyczaj grania na ligawkach, czyli długich, drewnianych trąbach pasterskich.

Ligawki symbolizują trąbę archanielską - informuje Antoni Mosiewicz w Ciechanowieckim Roczniku Muzealnym. - Jej smutny, niski, chrapliwy dźwięk słyszalny jest do siedmiu kilometrów. Ma on przypominać o okresie zadumy w oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela.

Do dziś, w pierwszy weekend grudnia zjeżdża do Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu ponad 150 wykonawców, którzy kultywują stary zwyczaj.

Reklama

Dzień wigilijny wypełniały mieszkańcom dawnej Łomży i okolic zabawy i wróżby. Przede wszystkim należało wstać bardzo wcześnie - by nie mieć kłopotów z zaspaniem przez resztę roku. Dla zachowania zdrowia należało się umyć w rzece lub strumieniu. Z faktu, kto pierwszy (kobieta czy mężczyzna) odwiedzi dom w wigilijny poranek, wróżono czy krowa urodzi byczka czy jałówkę.

Na stole wigilinym musiała gościć nieparzysta iliczba potraw - zwykle od pięciu do siedmiu. Tradycyjna potrawą była kutia  – gotowana kasza z ziaren pszenicy z dodatkiem maku, miodu i bakalii. Potrawa to rozprzestrzeniła się w reszcie kraju dopiero po II wojnie światowej, wraz z dużą liczbą migracji do centrum i na zachód kraju.

Reklama

Wszystkich, których interesuje dokładne poznanie świątecznych zwyczajów mieszkańców naszego regionu, zachęcamy do sięgnięcia po publikację Antoniego Mosiewicza "Obrzędy i zwyczaje bożonarodzeniowe na Podlasiu", zamieszczoną w Ciechanowieckim Roczniku Muzealnym.

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości