W ubiegły wtorek Ministerstwo Rolnictwa opublikowało długo oczekiwaną listę firm, które importowały z Ukrainy do Polski zboże, rzepak i kukurydzę. Informacji na ten temat od pewnego czasu domagały się organizacje rolnicze i dziennikarze. Niekontrolowany napływ ukraińskiego ziarna zachwiał w tym roku polskim rynkiem zbożowym.
Listę, liczącą 62 strony i zawierającą niemal 2000 pozycji, opracowały inspekcje podległe ministerstwu. Zawiera ona nazwy firm, niektóre z adresami, jednak brakuje szczegółowych danych dotyczących ilości przywiezionego zboża. Istotne jest, że lista może nie być kompletna, co podkreśliła nowa minister rolnictwa Anna Gembicka, która już zwróciła się do Krajowej Administracji Skarbowej o udostępnienie pełniejszych informacji.
Analiza listy wskazuje, że wśród firm importujących zboże z Ukrainy, często pojawiają się nazwy dwóch przedsiębiorstw z Łomży i Kolna. Jednak, aby uzyskać dokładniejszy obraz sytuacji, konieczne są bardziej szczegółowe dane.
Na ministerialnej liście znalazły się m.in.
Dla lepszego zrozumienia skali działalności importerów, warto przytoczyć raport Najwyższej Izby Kontroli. Z raportu wynika, że w ciągu 16 miesięcy 541 firm sprowadziło z Ukrainy łącznie 4,3 mln ton zbóż i roślin oleistych o wartości 6,2 mld zł. Wśród nich wyróżnia się firma z Mazowsza, która dokonała importu pół miliona ton zboża, o szacunkowej wartości blisko 0,6 mld zł.