Nasi czytelnicy często są naszymi "oczami i uszami" w terenie. Podobnie jest tym razem. Na naszą pocztę redakcyjną dotarł krótki filmik, na którym zarejestrowany został "mistrzowski" manewr jednego z kierowców w Łomży. Co tam znaki. Niektórzy jadą tak, jak im pasuje...
Bo bliżej (o jakieś 200 metrów)? Bo oszczędniej (o jakieś 10 ml benzyny)? A może po prostu przez zwykłą bezmyślność? Tego nie wiemy. Takie przypadki, jak ten nadesłany przez naszego czytelnika warto jednak pokazywać, choćby w celach edukacyjnych dla tych z "kierowców", którzy prawo jazdy uzyskali nieznanym nam sposobem.
Co widzimy na filmiku? Kierowca opla astry, nie zważając na znak nakazujący jazdę w prawo, wyjeżdżając z ulicy Kazańskiej w Piłsudskiego jedzie w lewo, nic sobie nie robiąc z obowiązujących w tym miejscu reguł.