Główne łomżyńskie obchody Rocznicy Odzyskania Niepodległości już trzeci rok z rzędu rozpoczynają się od mszy za Ojczyznę w Katedrze, po której nastąpił przemarsz pocztów sztandarowych i uczestników uroczystości na ul. Sienkiewicza, gdzie tradycyjnie, pod wmurowaną w ścianę kamienicy tablicą ku pamięci Leona Kaliwody, złożone zostały kwiaty, zapalone zniczy i wygłoszone okolicznościowe przemówienia.
Msza święta w intencji Ojczyzny rozpoczęła się w łomżyńskiej Katedrze punktualnie w południe. Po jej zakończeniu, ulicami Sadową, Dworną i Sienkiewicza, uczestnicy modłów przemaszerowali przed tablicę ku czci Leona Kaliwody. Zebrały się tam poczty sztandarowe, przedstawiciele władz samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe, delegacje szkół i organizacji społecznych oraz mieszkańcy Łomży.
W okolicznościowych przemówieniach Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, poseł Lech Kołakowski, a także wicemarszałek województwa podlaskiego Stefan Krajewski, starosta łomżyński Elżbieta Parzych wspominali 123 lata niewoli i rok 1918, który okazał się jej końcem. Wszyscy przypominali też sylwetkę Leona Kaliwody, przy tablicy którego dziś się spotkali.
- 11 listopada 1918 roku Leon Kaliwoda, młody komendant V Okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej w Łomży i drużynowy drużyny harcerskiej w Łomży, zginął tutaj, podczas próby rozbrajania Niemców. Jego oraz ludzi z temtego okresu nie trzeba było uczyć patriotyzmu - podkreślał prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski.
Po przemówieniach, w hołdzie tym, którzy zginęli za Ojczyznę i jej wolność tak, jak Leon Kaliwoda, złożono kwiaty pod poświęconą mu pamiątkową tablicą.