10 kwietnia 2010 r. samolot wiozący polską delegację na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się w okolicy Smoleńska. Na pokładzie maszyny znajdowało się 96 osób, wśród nich Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z żoną Marią Kaczyńską. Dziś, w kolejną rocznicę tych wydarzeń, władze miasta i zwykli mieszkańcy oddali hołd tragicznie zmarłym.
Punktualnie o godzinie 8.41 w Łomży zawyły syreny alarmowe. To właśnie o tej godzinie doszło do katastrofy rządowego Tupolewa, którym na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej leciała polska delegacja. Syreny wyły przez trzy minuty i przez cały ten czas zebrani obok pomników Sybiraków i Ofiar Katastrofy Smoleńskiej stali w milczeniu, wspominając tych, którzy odeszli.
Kiedy umilkły syreny zebrani mieszkańcy, władze samorządowe miasta, powiatu, okolicznych gmin, wicewojewoda, delegacje służb mundurowych, harcerze oraz kilkadziesiąt pocztów sztandarowych wysłuchali odczytanych przez Annę Sobocińską nazwisk wszystkich 96 ofiar katastrofy lotniczej. Następnie głos zabrał prezydent Mariusz Chrzanowski, który opowiedział również o tragedii sprzed lat swojej rodziny - babci, która z jego mamą i rodzeństwem została wywieziona do Kazachstanu. Prezydent, że dzisiejsza uroczystość poświęcona jest zarówno tym, którzy 75 lat temu zostali pomordowani, jak też tym, którzy 70 lat później wybrali się by złożyć hołd ofiarom i zginęli w katastrofie. Te rocznice pokrywają się...
Na koniec uroczystości odbył się apel poległych, po którym delegacje złożyły u stóp pomników kwiaty i udały się do pobliskiego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, aby wziąć udział we Mszy świętej.