- Nie zgadzamy się na to, co robi PiS. Nie godzimy się na łamanie konstytucji, na niespotykaną dotąd pazerność władzy w postaci wypłacania sobie nielegalnych nagród oraz na butę i pogardę, którą politycy tej partii okazują ludziom, np. ostatnio matkom osób niepełnosprawnych – mówi Piotr Serdyński z łomżyńskiej Platformy Obywatelskiej, który wczoraj wraz z innymi działaczami z Łomży uczestniczył z Marszu Wolności w Warszawie.
Organizowany przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną i Komitet Obrony Demokracji "Marsz Wolności" przeszedł wczoraj ulicami Warszawy. - Jesteśmy razem, żeby dać Polakom nadzieję, że koniec PiS jest bliski - mówił lider PO Grzegorz Schetyna.
Uczestnicy marszu trzymali flagi UE i Polski, sztandary partyjne, niebieskie balony z napisem "marsz wolności". Mieli transparent z napisem: "ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie... Jarku". Skandowali hasła: "wolność, równość, demokracja" oraz "zjednoczona opozycja".
- Po raz kolejny byliśmy w Warszawie na Marszu Wolności łomżyńską ekipą członków i sympatyków Platformy Obywatelskiej – przekazuje Serdyński. - Chcemy patrzeć w przyszłość, a nie ciągle oglądać się za siebie. Pokazaliśmy, że nie musimy odgradzać się barierkami, a Polska może być otwarta, uśmiechnięta i europejska – dodaje.
Według szacunków stołecznego ratusza wzięło w nim udział 50 tys. osób. Z kolei w ocenie komendy stołecznej, liczba podana przez ratusz jest przeszacowana "co najmniej kilkukrotnie".