Niemal każda sesja Rady Miejskiej Łomży przynosi na coś ciekawego, śmiesznego, czasem strasznego. Wczoraj było różnie. Było ostro, było nieprzyjemnie, ale było też słodko, słodziutko i bardzo wesoło. O co chodzi z tym rumakiem i piękną amazonką? Przypominamy!
Na sesjach Rady Miejskiej Łomży nie może być nudno. Jeśli jednak zaczyna tak być, albo czasami robi się trochę mniej przyjemnie, to są radni, którzy jednym, krótkim zdaniem potrafią rozładować sytuację. No i oczywiście zasłużyć sobie na to, by na dłużej zagościć w naszej pamięci.
Oto kolejny odcinek "Łomżyńskich sucharów". W roli głównej, już po raz drugi, radny Lech Śleszyński.