Koncert Majki Jeżowskiej przyciągnął w niedzielny wieczór do Sali Centrum Kultury przy szkołach katolickich prawdziwe tłumy dzieci z rodzicami i dziadkami. Ci, którzy wybrali się, nie żałowali, bo zabawa była naprawdę przednia. Bawili się wszyscy: od najmłodszych po najstarszych. Niektórym też przypomniało się ich własne dzieciństwo.
Widok mamy bądź taty śpiewających i tańczących razem ze swoimi pociechami nie był niczym wyjątkowym. Świetnie bawiły się też babcie i dziadkowie, którzy również doskonale pamiętają piosenki Majki Jeżowskiej z czasów, gdy ich dzieci, a dzisiejsi rodzice miały po kilka lat. Majka Jeżowska nie zawiodła oczekiwań, a jej piosenki połączyły wszystkie pokolenia, jakie znalazły się w sali.
- W dzisiejszych czasach myślę, że to właśnie dziadkowie i babcie mają najwięcej czasu dla swoich wnuków i najwięcej czasu z nimi w związku z czym spędzają. I dlatego czasem babciom się myli i po koncercie mówią, że się wychowały na moich piosenkach. Wtedy ja patrzę w lustro, czy na pewno - mówiła z humorem Majka Jeżowska, według której taki koncert to świetny pomysł.
Koncert zorganizowała Fundacja Edukacyjno-Kulturalna LEONARDO jako element realizowanego projektu pod nazwą "Babcia, dziadek i ja". Wcześniej w ramach tego samego projektu odbyły się warsztaty plastyczne, a na uczestników czekają jeszcze warsztaty bożonarodzeniowe w grudniu.
Przed występem Majki Jeżowskien na scenie zaprezentował się łomżyński duet Grześ i Agniesia czyli Agnieszka Żemek-Pawczyńska i Grzegorz Sekmistrz, który rozruszał publiczność przed występem gwiazdy.