GASPOL znika z Łomży. Informacja, która obiegła miasto jednych ucieszyła, innych zmartwiła. Ucieszyli się ci, którzy dostrzegają zagrożenie związane z funkcjonowaniem tego typu firmy. Zmartwili zapewne dotychczasowi pracownicy. To efekt decyzji spółki o likwidacji zakładu w Łomży. Miejsce po GASPOL-u nie pozostanie jednak puste. Powstaną tu nowe miejsca pracy.
Z Markiem Mackiewiczem, który kupił tereny należące dotychczas do GASPOL-u, udało nam się skontaktować dziś rano. Łomżyński przedsiębiorca działający, z dużym uogólnieniem, na rynku budowlanym, swoją firmę rozwija już od ponad 20 lat. Firma "MACKIEWICZ" jest znana nie tylko lokalnie, a swoje zakłady produkcyjne ma rozrzucone po całym kraju i właśnie kupiła kolejny zakład poza Łomżą.
Właściciel firmy Marek Mackiewicz inwestuje również w rodzinnym mieście i z terenem po GASPOL-u wiąże swoje plany. Choć nie chce mówić o szczegółach, to przyznaje, że nowy zakład, który powstanie przy Al. Piłsudskiego zamierza uruchomić w ciągu dwóch lat. Trudno się dziwić ostrożności przedsiębiorcy, który funkcjonuje przecież na trudnym i konkurencyjnym rynku i nie chce zdradzać swoich planów.
- Oczywiście, że mam plany związane z tym miejscem. Nikt nie kupuje takiego terenu, żeby się na niego patrzeć - mówi i na tym poprzestaje.
Tereny, na których rozlewnię gazu płynnego miała spółka GASPOL są położone bardzo atrakcyjnie. Z jednej strony jest stąd blisko do centrum miasta, a z drugiej to już prawie obrzeża i dzielnica w głównej części przemysłowa. Pomysłów na zagospodarowanie działki w takim miejscu można mieć naprawdę wiele.
Marek Mackiewicz swoje pomysły pozostawia na razie dla siebie. Nie będziemy więc snuć domysłów i pozostaniemy przy tej jednej informacji, jaką ujawnił. Za dwa lata w tym miejscu pojawią się nowe miejsca pracy. Warto też dodać, że Marek Mackiewicz to nie tylko prężnie działający przedsiębiorca i pracodawca, ale także sponsor łomżyńskich klubów i wydarzeń sportowych. Rozwój jego firmy z pewnością więc cieszy również sportowców, których wspiera.