Reklama

Mężczyźni w renault byli pijani

05/02/2018 14:13

Zarówno kierowca jak też pasażer białego renault clio, o którym informowaliśmy w piątek po tym, jak uderzył w płot na ul. Górnej i w słup oświetleniowy na Kierzkowej byli pijani. Informację tę podała dziś oficjalnie Komenda Miejska Policji w Łomży. Obaj byli agresywni i trafili do policyjnego aresztu.

O zdarzeniu poinformowaliśmy w piątek niedługo po tym, jak do niego doszło, w artykule Najpierw w płot, później w słup na Kierzkowej. Agresywny kierowca ujęty. Wówczas nie wiedzieliśmy jeszcze, że baiłym renault clio jechało dwóch mężczyzn.

Jak wynika z relacji oficera prasowego KMP w Łomży, tuż po godz. 15.00 w piątek dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży odebrał zgłoszenie o uszkodzeniu płotu przy jednej z posesji na ulicy Górnej w Łomży. Ze zgłoszenia wynikało, że kierujący białym Clio uderzył w ogrodzenie uszkadzając je po czym odjechał z miejsca zdarzenia.

Reklama

Na miejsce natychmiast pojechali funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego łomżyńskiej jednostki. W trakcie tej interwencji otrzymali kolejna informację o białym Clio, który uszkodził tym razem słup oświetleniowy na ulicy Kierzkowej. Wszystko wskazywało na to, że to ten sam pojazd dlatego mundurowi najpierw pojechali ulicę Kierzkową. Tam zastali rozbite renault. Będący na miejscu świadkowie szybko przekazali policjantom, że podróżujący samochodem mężczyźni po uderzeniu w latarnię przejechali jeszcze kilka metrów, zatrzymali się, wysiedli z auta i dalej poszli pieszo.

Policjanci po ustaleniu rysopisów ruszyli w pościg, szybko zatrzymując poszukiwanych mężczyzn. W trakcie zatrzymania obaj panowie byli bardzo agresywni oraz wulgarni w stosunku do interweniujących policjantów, znajdowali się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Nie wyrazili zgody na badania na zawartość alkoholu. Żeby to ustalić została pobrana im krew do badania na zawartość alkoholu w organizmie.

Reklama

Amatorami suto zakrapianych rajdów okazali się 41 i 54 letni mieszkańcy miasta. Obydwaj trafili do policyjnego aresztu. Usłyszeli zarzuty znieważenia funkcjonariuszy. O ich dalszym losie będzie decydował sąd.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości