Jakie związki z Łomżą ma Hitler? Do czyich drzwi pukał Leśmian? Co zatopiła ostrołęcka powódź? Na tych kilka (i wiele innych) pytań odpowiedzieli w piątek Dorota Sokołowska i Grzegorz Maculewicz – autorzy książki „Sekrety Łomży i Ostrołęki”. Ich dzieło to zbiór ciekawych i sensacyjnych historii, o których wielu z nas nie miało pojęcia.
O miłości, zbrodni i sekretach… Każde miasto kryje w sobie smaczki i anegdoty, które potem można opowiadać pokoleniom. Łomża i Ostrołęka nie są wyjątkami. Miejskie uliczki wiele widziały i słyszały. Książka jest doskonałą lekcją historii, tej codziennej, często pomijanej w podręcznikach. Mówi o ludziach, uczuciach i kolejach losu.
Prace nad książką trwały półtora roku. Autorzy musieli zebrać materiały, dobrać fotografie i dogłębnie przeanalizować archiwum. Warto było jednak czekać, w efekcie mamy album, który będzie dla wielu czytelników szybkim kursem wiedzy o miejscu zamieszkania. Nieliczni wiedzieli bowiem, że przy ul. Bernatowicza w Łomży mieszkała wybranka serca Bolesława Leśmiana, Józef Piłsudski ofiarował naszym żołnierzom akordeon, a niemieccy szpiedzy kręcili w Ostrołęce film.
Takich historii jest mnóstwo. Wszystkie napisane lekkim piórem i okraszone archiwalnymi zdjęciami. „Sekrety Łomży i Ostrołęki” to pozycja, po którą może i powinien sięgnąć każdy.
- Spróbowaliśmy spojrzeć razem z autorem Grzegorzem Maculewiczem na różne znane historie troszkę z innego kontekstu. Jeżeli mówimy o Hance Bielickiej, która jest przecież słynną damą z Łomży, to opowiadamy o historii powstania tego hymnu, który śpiewamy wszyscy - „My z Łomży”. Jeżeli mówimy o powodzi w Ostrołęce, patrzymy na to, jak ta powódź wpisała się w fotografiach. Szukaliśmy takich właśnie informacji, żeby można było te historie opowiedzieć nieco lżej – mówi nam Dorota Sokołowska.
Wiele książkowych tajemnic czeka na odkrycie. Sokołowska i Maculewicz fundują nam wycieczkę do przeszłości. Zachęcamy do skorzystania z tej krótkiej lekcji i poszerzenia własnych horyzontów.