Za nimi niespełna miesiąc ciężkiej harówki, a przed nimi – dla wielu – całkiem nowe życie. Prawie trzydziestu elewów Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej wypowiedziało dziś w Łomży słowa roty, stając się pełnoprawnymi żołnierzami Wojska Polskiego. Na placu 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego nie brakowało emocji, zwłaszcza gdy młodzi ludzie chwycili za sztandar, kończąc tym samym intensywne 28-dniowe szkolenie podstawowe.
- Szkolenie było wymagające, a ja po prostu chciałem się sprawdzić – przyznał jeden z nich, dodając, że choć potu wylało się sporo, to z perspektywy czasu uważa, że było warto.
Głos zabrał zastępca dowódcy 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego ppłk Henryk Oleksy, który bez owijania w bawełnę przypomniał nowo wcielonym, że włożenie munduru to coś więcej niż nowa praca.
- Przysięga nie jest formalnością, jest świadomym zobowiązaniem wobec ojczyzny, narodu, a także wobec wszystkich, którzy stawiali do walki o jej wolność i suwerenność – mówił do stojących w szyku żołnierzy. Podkreślał, że bycie żołnierzem wymaga twardego etosu i gotowości do działania w momentach, gdy inni będą szukać bezpiecznego schronienia.
Reklama
Na trybunach i wokół placu tłoczyli się bliscy – rodzice i dziadkowie, którym ppłk Oleksy dziękował za wychowanie dzieci w duchu szacunku do historii i odpowiedzialności za społeczeństwo.
Wśród gości oficjalnych pojawili się m.in. posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś, wicewojewoda Paweł Krutul, starosta łomżyński Lech Szabłowski oraz zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński.
Co teraz czeka świeżo upieczonych żołnierzy? Dla części z nich to koniec przygody z mundurem na ten moment – wrócą do swoich cywilnych zajęć, do pracy czy na studia. Jednak spora grupa już teraz myśli o kolejnym kroku, jakim jest 11-miesięczne szkolenie specjalistyczne w wybranej jednostce. Dla nich dzisiejsze słowa o wierności ojczyźnie i obronie honoru polskiego żołnierza to dopiero początek drogi.