Czytelnicy portalu MyLomza.pl po raz kolejny poprosili nas o interwencję w sprawie, która utrudnia im życie. Tym razem chodzi o regularnie, przy każdej dużej ulewie, zalewane garaże w nowym bloku przy ul. Szmaragdowej. Po rozmowie z prezesem SM Perspektywa, mamy dobre wieści. Sytuacja ma się wkrótce poprawić.
Niedzielna ulewa, choć krótkotrwała, była jednak bardzo intensywna. W niektórych miejscach doszło do zalania i musieli interweniować strażacy, którzy wypompowywali wodę z pomieszczeń. Tak było w garażach przy ul. Szmaragdowej.
W tym miejscu sytuacja taka nie zdarzyła się po raz pierwszy. Podczas poprzedniej ulewy było podobnie i wówczas spółdzielnia tłumaczyła to zapchanymi m.in. styropianem odpływami. Odpływy zostały oczyszczone i miało być dobrze, ale okazało się, że nie jest. Tym razem jednak SM Perspektywa podejdzie do sprawy bardziej kompleksowo i zrobi wszystko, co jest w jej zasięgu aby jeśli nie wyeliminować, to w znacznym stopniu ograniczyć możliwość kolejnego zalania. Nie wszystko jednak zależy od spółdzielni.
- Byłem na miejscu podczas tej ulewy i znam sytuację. Dzisiaj zresztą też już tam byłem i rozmawiałem z mieszkańcami. W najbliższą środę mamy naradę z projektantem budynku i wykonawcą. Chcemy zrobić sporo takich robót, które spowodują w dużym stopniu zmniejszenie ryzyka zalania tych garaży - tłumaczy prezes Leszek Konopka, który jako główny problem wskazuje piasek, który podczas ulewy spływa wraz z wodą do studzienek i je zapycha.
Prezes zapewnia, że rozwiązanie jakie zostanie w tym miejscu zastosowane całkowicie wyeliminuje problem zapychania odpływów przez piasek. Zamontowane zostaną specjalne kratki produkowane przez firmę ACO specjalizującą się w systemach odwodnienia, których zadaniem będzie odseparowanie piasku i zatrzymanie go, aby nie zapychał studzienek. Dodatkowo odpływ zostanie podłączony do innej studzienki, bo obecna ma zbyt małą przepustowość i nie jest w stanie odebrać w krótkim czasie takiej ilości wody. Konpka zastrzega jednak, że na pewne rzeczy ani on ani spółdzielnia nie ma wpływu, a należy do nich przepustowość całej sieci kanalizacji.
- Na pewno jednak zrobimy wszystko, by zminimalizować ryzyko następnego zalania - zapewnia prezes, a pytany o termin ich wykonania wskazuje na 10 dni licząc od środy czyli końcówkę pierwszego tygodnia września.