- Od dziesięciu lat z dwójką małych dzieci mieszkamy u teściowej, u której mieszka też córka z dzieckiem. Na 48 metrach kwadratowych ciśnie się siedem osób, codziennie czekając w kolejce do łazienki czy kuchni- żaliła się podczas sesji Rady Miasta łomżynianka Renata Cichoń, prosząc władze miasta o pomoc w rozwiązaniu trudnej sytuacji lokalowej. - Proszę szanowną Radę o przygotowanie zmian w uchwale, abym w takich szczególnych wypadkach mógł pomóc poza kolejnością- zaapelował do radnych prezydent Mieczysław Czerniawski.
- Kiedy zwróciłam się do wydziału lokalowego Urzędu Miasta o pomoc, usłyszałam, że mam wynająć mieszkanie. Niestety, w dzisiejszych czasach wynajem to prawie jak wzięcie kredytu na zakup nieruchomości, trzeba mieć znacznie więcej pieniędzy na wszelkie opłaty, niż ma moja rodzina- żaliła się młoda łomżynianka.
W podobnej sytuacji w Łomży znajduje się blisko osiemset rodzin. 25 z nich ciągle czeka na przydział mieszkania na podstawie listy, utworzonej przez ratusz w 2008 roku. Dopiero kiedy lista wyczerpie się, z osób zgłaszających się do urzędu zostanie utworzona nowa kolejka. Potrzebujących jednak nie brakuje- w Wydziale Gospodarki Komunalnej czeka już ponad 750 podań.
- Chcę prosić radnych, aby przychylili się do propozycji wprowadzenia zmian w uchwale ustalającej zasady gospodarowania lokalami komunalnymi i wprowadzili zapis pozwalający w takich szczególnych przypadkach na przyznanie mieszkania poza kolejnością- zaapelował do radnych prezydent Mieczysław Czerniawski. - Wtedy, jeśli tylko znajdzie się gdzieś wolne mieszkanie, będę mógł je pani zaproponować- obiecał.
Obecnie miasto dysponuje 1100 lokalami komunalnymi i 75 lokalami socjalnymi. W planach jest budowa kolejnego bloku komunalnego, w którym dach nad głową znajdzie sześćdziesiąt rodzin. Na szybką realizację inwestycji nie ma jednak co liczyć.