Liczne uchybienia wykazała kontrola zarządzona przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina w III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego w Łomży, rozpoczęta po wyjściu na jaw sprawy Beaty Z., dzieciobójczyni z Hipolitowa. - Ich skala nie daje jednak dostatecznych podstaw do pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej lub służbowej funkcjonariuszy publicznych- podaje Patrycja Loose, rzecznik ministra sprawiedliwości.
Wizytatorzy- sędziowie z Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, największe zastrzeżenia mieli wobec dwóch kuratorów społecznych. Obaj jednak zostali odwołani ze stanowisk już w 2008 roku.
- W wyniku lustracji odnotowano szereg powtarzalnych uchybień w pracy lustrowanego Wydziału- podaje Patrycja Loose.
Uchybienia dotyczą m.in. wyłączenia w latach 2004- 2006 spod nadzoru sędziego spraw dotyczących dzieci Beaty Z., licznych przypadków braku odpowiedniej i szybkiej reakcji kuratora i sądu na zmiany sytuacji w rodzinie i niedostatecznej aktywności sędziów w zakresie okresowej kontroli przebiegu postępowania wykonawczego.
Sędziowie z Sądu Apelacyjnego zarzucają też kuratorom opieranie się na "zbyt wąskim źródle informacji"- kuratorzy pomijali np. rozmowy z sąsiadami i sporządzanie niskiej jakości sprawozdań z przeprowadzonych kontroli.
- Odnotowane w toku lustracji nieprawidłowości w pracy kuratorów sądowych wskazują na wadliwość niektórych obecnie obowiązujących rozwiązań natury ustrojowej, organizacyjnej i proceduralnej w zakresie funkcjonowania kuratorskiej służby sądowej. Aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości przygotowywany jest projekt założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy o kuratorach sądowych, którego celem jest m.in. wyeliminowanie negatywnych zjawisk w pracy kuratorów sądowych, jak te, stwierdzone w wyniku przedmiotowej lustracji- dodaje Loose.
Jednocześnie rzeczniczka zapewnia, że prowadzona lustracja nie miała wskazać związku między zaniedbaniami funkcjonariuszy publicznych, a zabójstwami dokonanymi przez Beatę Z.
- Zagadnienia te należą do wyłącznej kompetencji organów ścigania, w szczególności prokuratury i policji- twierdzi Patrycja Loose.