Od samego rana imieniny Mikołaja świętowali wczoraj na Starym Rynku najmłodsi łomżyniacy. Urząd Miejski w Łomży przygotował dla nich w tym roku wyjątkowo liczne atrakcje, z których dzieci bardzo chętnie korzystały. Dobrej zabawy i uśmiechu na twarzach dzieci nie brakowało, a to tego dnia było najważniejsze!
Od godzin porannych na Stary Rynek ciągnęły tłumy dzieci z przedszkoli i szkół. Najpierw przychodzili ci najmłodsi. Atrakcji nie brakowało. Każdy mógł spotkać się ze Św. Mikołajem, napisać do niego list czy zrobić z nim pamiątkową fotografię. Przybysz z dalekiej Laponii rozdawał również maskotkę - misia "Łomżatka", do którego dołączona była opaska odblaskowa.
- Postanowiłem, iż w tym roku zrobimy taki prezent, który z jednej strony da radość i zabawę, a z drugiej będzie uczył pewnych postaw – tłumaczy Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, dodając, iż bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców miasta jest sprawą nadrzędną.
Nie zabrakło również licznych gier i zabaw. Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko z malowaniem twarzy oraz fotobudka ze świątecznym elfem.
Punkt kulminacyjny imprezy nastąpił w późnych godzinach popołudniowych. Podczas, gdy nad Starym Rynkiem zapadał już powoli zmrok Mikołajki trwały w najlepsze. Plac w sercu miasta gęstniał z minuty na minutę. Przychodziły całe rodziny. Dopełnieniem miejskich Mikołajek miało być pojawienie się latającego Św. Mikołaja. Wszyscy z oczekiwaniem,a po jakimś czasie nawet z niecierpliwością spoglądali w niebo.
Niestety, tym razem Mikołajowi nie udało się dotrzeć do naszego miasta, za co serdecznie przeprasza i zapowiada swoją obecność w innym terminie. O przyczynach nieobecności latającego Mikołaja czytajcie w artykule Mikołaj nie poleciał! Rozda cukierki w innym terminie.